czwartek, 27 grudnia 2018

Michelsbaude: Historia nieistniejącej izerskiej gospody


Przez ponad sto lat, być może od chwili, kiedy w roku 1783 opisał ją po raz pierwszy Johann Ernst Fabri, a może dłużej, w Michałowej Baudzie (Michelsbaude) wędrowcy przemierzający Góry Izerskie znajdowali nocleg, ciepło i posiłek. Rozpoczynała karierę jako leśniczówka wzniesiona przez hrabiego Schaffgotscha (Johann Nepomuk Gotthard), by stać się punktem orientacyjnym na mapie, miejscem, gdzie można na obiad zjeść "znakomitą pieczeń z zająca"[1], jedną z dwunastu części Szklarskiej Poręby i literacką bohaterką (Gerhart Hauptmann "Dzwon zatopiony: baśń dramatyczna" oraz "A Pippa tańczy! - baśń huty szklanej", Will-Erich Peuckert "Bajki z Karkonoszy i Gór Izerskich"). Mijali ją, a może nawet wstąpili na obiad lub nocleg, szósty prezydent Stanów Zjednoczonych John Quincy Adams (kto nie wierzy, może zajrzeć TUTAJ), Adalbert Hoffmann ("być może Otto Adalbert Hoffmann, 1858-1906, nauczyciel i historyk sztuki"[2]) i mnóstwo podróżników, którzy uwiecznili Michelsbaude w pamiętnikach. Po okresie świetności bauda podupadała coraz bardziej, mijający ją podróżnicy przestali polecać ją w swoich przewodnikach, a ponury karczmarz miał dla swych gości jedynie gorzałkę. 
Dziś, na Jeleniej Łące przy Starej Drodze Celnej, po Michelsbaude nie ma nawet śladu. 
I oto w niniejszej monografii odżywa za pośrednictwem fragmentów pamiętników, przewodników, opisów podróży czy podręczników dla wędrowców, w których ich autorzy opisywali Michelsbaude począwszy od Johanna Friedricha Zöllnera w 1791. 

Ilość zgromadzonych w książce cytatów, zdjęć, dokumentów i mapek, wzbudza szacunek. Przecież przytoczone źródła (poza tłumaczeniami dzieł Hauptmanna) nie istnieją w języku polskim, niemal każde z nich zostało wyszperane w Archiwum Państwowym w Jeleniej Górze lub Wrocławiu, Muzeum Karkonoskim, antykwariacie lub zasobie cyfrowym, przepisane z gotyku lub szwabachy, bo w takiej formie zazwyczaj znajdziemy reprinty lub skany (niejednokrotnie ręcznie pisanych) dokumentów, do komputera (tutaj pomocny był, jak zawsze, niezastąpiony Ullrich Junker), przetłumaczone, a nie jest to współczesny język niemiecki (pomocy w tłumaczeniach udzieliła pani Jowita Selewska) oraz konsultowane w dziedzinie językowej, kartograficznej i historycznej.
Następnie autor uporządkował te materiały, omówił, opatrzył własnymi fotografiami i zaprezentował czytelnikom.
Kogo może zainteresować nieistniejąca od stu lat Baude, bauda lub bouda, czyli schronisko? Każdego, kto wędruje po Górach i Pogórzu Izerskim, interesuje się historią naszego regionu a także .... literaturą. 
Mnie przyciągnęło to, co w pamiętnikach jest najcenniejsze - opisy. Opisy wnętrz chat, zwyczajów, ludzi, ich ubioru i domowych sprzętów, a także zwyczajów podróżników, którzy przemierzali Dolny Śląsk jako nowy gatunek hobbysty, czyli turysta. Temu samemu służy przytoczona w tej książce literatura oraz spostrzeżenia autora na temat powiązań karczmy ze sztuki Hauptmanna "A Pippa tańczy!" z Michelsbaude, ale również z Walonami i Wenecjanami, którzy przybyli w te strony by pozyskiwać surowce oraz wyrabiać szkło. 
Wśród fauny i flory Jeleniej Łąki, na której niegdyś stała Michelsbaude, warto wspomnieć bielika oraz wszewłogę górską, z której sporządzano nalewkę "Iser-Bitter". Autor też wskazuje konkretną przyczynę upadku Michelsbaude. W swoich poszukiwaniach informacji, niejednokrotnie przeżywał olśnienia i radość z odnalezionego tropu, powiązania ze sobą informacji, odkrycia tajemnicy. Tę radość dzieli z czytelnikiem, nadając książce, było nie było dokumentalnej, elementy sensacji. 
Format książki 175 x 130 centymetrów oraz forma graficzna, nadają lekki rys starego dokumentu. 
Znajdujący się na okładce dom to Michelsbaude w wizji Arkadiusza Makowskiego, osadzony na zdjęciu Jeleniej Łąki i Starej Drogi Celnej, wykonanej przez autora. Cóż za wspaniały pomysł!
Ta niewielka książka ma ogromny ładunek wiedzy historycznej. Jak autorowi udało się w niej pomieścić tak dużo, doprawdy nie wiem. Mam wrażenie, jakbym przeczytała gruby tom opisujący schroniska, huty szkła, literaturę regionu oraz tradycje chłopów izerskich na przestrzeni wieków. Zaintrygowana przekopałam internet w poszukiwaniu dodatkowych informacji. W głowie ożyły mi scenki opisywane przez podróżników. Muszę przyznać, że kupując tę książkę sprawiłam sobie wspaniały prezent bożonarodzeniowy, za co Autorowi serdecznie dziękuję. 

[1]"Michelsbaude: Historia nieistniejącej izerskiej gospody", Wawrzyńczak Marcin, Wydawnictwo Wielka Izera 2018, s. 20
[2] tamże, s. 21

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Księgarnia Wydawnictwa Wielka Izera TUTAJ  
(na stronie ciekawostki dotyczące Gór Izerskich oraz interesujące zapowiedzi).

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Wydawnictwo Wielka Izera na Facebooku: TUTAJ   

(na stronie znajdziecie mnóstwo ciekawostek dotyczących historii Gór Izerskich)


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Michelsbaude: Historia nieistniejącej izerskiej gospody
Marcin Wawrzyńczak

Wydawnictwo: Wydawnictwo Wielka Izera
data wydania  14 grudnia 2018
ISBN  9788395229343
liczba stron  112

Książka istnieje także w wersji elektronicznej. 

źródło

Spis treści:

1. Wstęp
2. Okolica i miejsce
3. Wzmianki historyczne
4. Tropy literackie
5. Bauden-Robert i rodzina Adolph
6. Mikroświat i życie codzienne
7. Huty szkła
8. Góry i górnicy
9. Bauda
10. Ludzie
11. Zakończenie


Marcin Wawrzyńczak

Profil tłumacza: Marcin Wawrzyńczak

Marcin Wawrzyńczak urodził się w 1968 roku w Warszawie, z zawodu tłumacz języka angielskiego, mieszka poza miastem od 2002, a w górach Izerskich od 2009. Autor fanzinu Eternal Torment (1985 - 1988), blogów Soulside Story (2005 - 2009) i Najstarsze Drzewa (od 2009). Jego hobby to fotografia, wędrówki po górach i aikido.

Profil autora na Facebooku TUTAJ
Na profilu znajdziecie niesamowite zdjęcia z okolic Chromca i z Gór Izerskich, ale nie tylko....


Goodreads: 




W przygotowaniu od Wydawnictwa Wielka Izera 

(czyli nie mogę się już doczekać i dlatego czytam zamieszczone na stronie wydawnictwa notatki):


“Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych”

  
Autorzy:   Johann Friedrich Zollner (1791) G. P. Mogalla (1796) Johann Christoph Friedrich GutsMuths (1799) J. K. E. Hoser (1803) K. F. Mosch (1821) Rozalia Saulsonowa (1850) i inni   Planowana data publikacji: 2019



Adalbert Pohl, “Leśny rewir Orle oraz kolonie Tkacze i Domy nad Kobyłą” (1894)



Krótki opis geograficzno-historyczny mało znanego zakątka Gór Izerskich, pierwotnie opublikowany w 1894. Obejmuje wieś Tkacze oraz przysiółki Orle, Jakuszyce, Domy nad Kobyłą i Michelsbaude. Do tego nazewnictwo 47 oddziałów leśnych składających się na rewir Orle. 
Plus składana mapa barwna 65 x 48 cm.   
Format 105 x 148 mm 48 str. 
Oprawa twarda szyta Planowana […]


1 komentarz: