poniedziałek, 27 marca 2017

Kalesony Sokratesa

"Kalesony Sokratesa" to książka obyczajowa, skonstruowana w formie bloga. Głównym bohaterem jest Maciek, który w trzeciej, ostatniej klasie gimnazjum, przeniósł się z mamą do małego miasta oraz, tym samym, zmienił szkołę. Wejście w nowe środowisko nigdy nie jest łatwe, a tym bardziej, gdy nowym środowiskiem jest szkoła i ma się piętnaście lat. Kto przeżył takie chwile, ten dobrze wie, o czym mowa. Ale czy rodzice swoich pociech wiedzą, jak trudne zadanie czeka ich syna czy córkę? Maciek rozpoczyna swoją opowieść w sierpniu, kiedy zbliża się nowy rok szkolny. Cóż, denerwuje się tym, jak zostanie przyjęty w nowym środowisku. Od pierwszego wrażenia, jakie zrobi wśród nowych rówieśników, zależeć będzie jego dalsza egzystencja. 
Po pewnym czasie Maciek zadomowił się w nowej szkole, nawiązał bardziej lub mniej głębokie znajomości oraz.... zakochał się. Wszystkie wydarzenia opisuje na blogu, a my, czytelnicy, przecież go czytamy w postaci książki i we wszystkich wydarzeniach uczestniczymy.

Razem z Maćkiem poznajemy środowisko szkolne i to od strony, od której na pewno rodzice nie mają szansy nigdy zajrzeć. Młodzi ludzie spotykają się, całują, wyjeżdżają na wycieczki, w sekretnych miejscach palą papierosy i miewają pomysły z piekła rodem. Niekiedy także  zaskakują dojrzałością, bywają zagubieni oraz czują się samotni. Nie, nie jest łatwo młodemu człowiekowi odnaleźć się w grupie rówieśniczej, a jednocześnie uniknąć kłopotów, które czyhają z każdej strony. Najtrudniej jednak nastolatkom jest się miedzy sobą komunikować, rozmawiać naprawdę i nawiązywać kontakt, przełamując onieśmielenie.
Pracuję w gimnazjum jako nauczyciel i wychowawca. Książka Jakuba Łaszkiewicza jest dla mnie bardzo prawdziwą opowieścią o zwykłym chłopaku z niepełnej rodziny, wychowywanym bez ojca, wrażliwym i jak na swój wiek dojrzałym. Maciek miewa marzenia (gra na gitarze elektrycznej), bywa zmęczony, przytłoczony nauką, nawiązuje relacje z innymi rówieśnikami oraz... z dorosłymi, o które chyba nikt by młodego człowieka nie posądzał. Nie, to nic z tego, co macie na myśli :) To pani Józefina, stara kobieta, która żebrze w pobliżu sklepu spożywczego. 
Co może łączyć Maćka z panią Józefiną?
Moi Drodzy, samotność. Nikt tak dobrze nie zrozumie innej, samotnej osoby jak ten, kto tego uczucia doświadczył. 

Autor jest bardzo młodym człowiekiem, który uchylił nam drzwi do świata nastoletniego chłopca. Nie sili się na wyjaśnienia tego, co widzi, przeżywa czy doświadcza w inny sposób, niż pozwala mu na to jego wiek. Natomiast czytelnik, zależnie od swojego wieku i życiowego doświadczenia, może zobaczyć w Maćku takiego człowieka, jakim jest - zwykłego, trochę zagubionego nastolatka. 
Polecam tę książkę dorosłym, którzy albo mają własne, nastoletnie pociechy, albo pracują z młodzieżą w wieku gimnazjalnym. Książka Jakuba Łaszkiewicza pokazuje nam, że "nie taki diabeł straszny", jak ostatnio maluje się gimnazjalistów, ale i nie taki dorosły, jak by się nam wydawało, patrząc na pozory. Lektura "Kalesonów Sokratesa" (to nazwa zespołu rockowego, który z kolegami tworzy Maciek) może wzbudzić wiele zrozumienia dla problemów dojrzewającej młodzieży, odczarować kilka mitów i dostrzec, że nastolatek to też człowiek. 
Serdecznie zachęcam do lektury!


Jakub Łaszkiewicz [źródło zdjęcia "Fakt"]
Jakub Łaszkiewicz, autor książki "Kalesony Sokratesa" ma 15 lat i mieszka w Sławnie w woj. zachodniopomorskim. Jest uczniem gimnazjum.
"– Mama bardzo się martwiła, że całe wakacje przesiedziałem przed komputerem. A ja pisałem – mówi młody pisarz Jakub Łaszkiewicz (15 l.) [źródło]"

"Kalesony Sokratesa" w międzynarodowym serwisie Goodreads TUTAJ

Profil autora w międzynarodowym serwisie Goodreads TUTAJ 




Kalesony Sokratesa
Jakub Łaszkiewicz
Wydawnictwo: Novae Res
data wydania 14 lutego 2017
ISBN 9788380834521
liczba stron 220


Opinia w LC TUTAJ
Opinia w Goodreads TUTAJ
BiblioNETka TUTAJ

Blog Gimnazjum nr 1 w Jeleniej Górze "Czytam Więc Jestem" TUTAJ