wtorek, 21 lutego 2017

Mgła. W powojennej Jeleniej Górze… - Leszek Żuk


Kryminalna Jelenia Góra

Leszek Żuk osadził akcję swojej powieści kryminalnej w Jeleniej Górze podobnie jak Zygmunt Miłoszewski umiejscowił fabułę „Ziarna prawdy” w Sandomierzu, a wiele powieści Marka Krajewskiego toczy się we Wrocławiu.
Podczas mglistej nocy, z popularnej w Jeleniej Górze wieży widokowej zwanej„Grzybkiem”, znajdującej się na Wzgórzu Krzywoustego, spadł człowiek i poniósł śmierć. Inspektor  Leonard Korewicz oraz aspirant Michał Bednarski prowadzą śledztwo. Sprawa jest o tyle delikatna, że zmarłym okazał się niemiecki historyk sztuki dr Jürgen Glogner. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, ale Korewicz niezbyt wierzy w taką wersję wydarzeń, szczególnie, że wśród rzeczy zmarłego znaleziono kartkę z dość dziwną notatką, która przypomina szyfr. Korewicz już kiedyś spotkał identyczny zapis.
Okazuje się, że wiele lat temu, ktoś, posługując się kartką z takimi samymi symbolami pojawił się w Jeleniej Górze i także węszył na Wzgórzu Krzywoustego. Przed stuleciami istniał tam stary gród, rozebrany całkowicie przez szwedzkich najeźdźców w XVII wieku.
Korewicz ma już nie jedną, a dwie sprawy do wyjaśnienia – tę obecną oraz bardzo podobne zabójstwo sprzed wielu lat. Łączy je ciąg identycznych znaków, ale wyjaśnieniu sprawy nie sprzyja czas, który upłynął od pierwszego z wydarzeń. Czas, podobnie jak mgła, zaciera ślady oraz utrudnia dostrzeganie szczegółów.

Wieża widokowa na Wzgórzu Krzywoustego "Grzybek"
Jelenia Góra, podobnie jak Ziemie Zachodnie, po 1945 roku stały się celem wypraw wszelkich typów spod ciemnej gwiazdy szukających łatwego zarobku. Szaber poniemieckiego mienia był na porządku dziennym i nie było komu ścigać złodziei, szczególnie, że okradane były pozostawione przez wysiedlanych Niemców domy, albo oni sami. Oczywiście ludność niemiecka nie czekała na szabrowników z otwartymi ramionami, ale każdy starał się ukryć swoje dobra w jakiejś przemyślnej skrytce, aby wrócić po nie, gdy będzie stosowna okazja. Wśród Niemców również nie brakowało „kolekcjonerów” na przykład dzieł sztuki lub kosztowności, z których ograbiali innych, wykorzystując swoje stanowisko. Ich skrytki były szczególnie cenne.
Inspektor Korewicz rusza tropem zagadkowego szyfru i usiłuje znaleźć związek pomiędzy grobowcami znajdującymi się wokół Kościoła Łaski, epitafium dla maleńkiej córki komendanta miasta wmurowanym w ścianę kościoła św. św. Erazma i Pankracego,  fotografem Jäschke i niejakim Leiderem.  Dlaczego jednak Korewicz działa sam, bez pomocy aspiranta Michała Bednarskiego?
Trup, podobnie jak mgła, ściele się gęsto, a Korewicz odkrywa wiele tajemnic oraz, przy okazji, faktów z historii Jeleniej Góry. 

Jelenia Góra Kościół Świętych Erazma i Pankracego

Epitafium Elisabeth Stake [Wikipedia]
Zachodnie ziemie Polski wzbudzają od lat emocje związane z poszukiwaniami skarbów, choćby głośna ostatnio sprawa Złotego Pociągu pod Wałbrzychem. Opisane w kryminale wydarzenia mają wiele cech prawdopodobieństwa, szczególnie w warstwie historycznej.
„Mgła” jest jedną z trzech laureatek I edycji Konkursu Literackiego „z Biblioteki Ducha Gór”. Bardzo mnie cieszy, że obecny trend portretowania miast w powieściach kryminalnych, a nawet czynienia z nich swego rodzaju bohatera, skłonił autora do oddania literackiego hołdu Jeleniej Górze. 

Polecam ku rozrywce i poszerzeniu znajomości historii miasta!


Leszek Żuk (fot. Kamila Dondziak)
Mgła. W powojennej Jeleniej Górze…
Leszek Żuk
Seria: Z Biblioteki Ducha Gór
Wydawnictwo: Ad Rem
data wydania 16 grudnia 2016
ISBN 9788365295606
liczba stron 187