wtorek, 19 września 2017

33 proste strategie, dzięki którym "Fińskie dzieci uczą się najlepiej" - Timothy D. Walker

Uczyć jak w Finlandii


Fenomen fińskiego szkolnictwa objawił się dopiero w 2001 roku, kiedy OECD ogłosiła wyniki pierwszego, międzynarodowego rankingu umiejętności piętnastolatków, znanego jako PISA. W wielu krajach Europy, w tym w Polsce, albo właśnie dokonano, albo zaczęto wprowadzać reformy edukacji (to wtedy w Polsce powstały gimnazja). Wszystkie, podlegające reformom systemy szkolnictwa, miały pracować w szybszym tempie i osiągać wyższe wyniki nauczania, liczyła się efektywność i wskaźniki ukończenia przez uczniów szkoły, monitorowanie, informowanie, zarządzanie, ewaluacja i programy naprawcze.
Wynik tego pierwszego rankingu okazał się ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich, z Finlandią włącznie. Właśnie zaczęto dyskusje nad ewentualnymi reformami w fińskiej oświacie, krytykowano aktualny poziom nauczania i oglądano się na świat, gdy wynik rankingu PISA uciszył wszelką krytykę.
No bo jak to tak?
System edukacji nie zmieniany od lat siedemdziesiątych XX wieku, brak szkół prywatnych i brak super nowoczesnego sprzętu w salach lekcyjnych oraz brak nacisku na szybsze tempo i wyższe wyniki, a wynik PISA przechodzi najśmielsze oczekiwania?

Co zatem jeszcze charakteryzuje fińską edukację? Uczniowie uczą się w bardzo zróżnicowanych, pod względem materialnym i społecznym, grupach. Nakłady finansowe skierowane są przede wszystkim na wykształcenie i uposażenie nauczycieli, co przełożyło się na wzrost zaufania wobec nich rodziców i uczniów oraz na specjalistyczne wsparcie uczniów, aby wyrównać szanse edukacyjne (w tym szeroka oferta zajęć pozalekcyjnych rozwijających wszechstronnie zainteresowania) oraz zdrowotne.

Tim Walker, amerykański nauczyciel, który podjął pracę w swoim zawodzie w Helsinkach,  opowiada nam o swoim zetknięciu się z odmiennym dla niego systemem edukacji, o swoich zaskoczeniach i zdziwieniach. Równie dużo mówi nam o fińskim systemie edukacji, jak i o amerykańskim. Odkrywa dla siebie i dla czytelnika cudowne, proste prawdy, które składają się na fiński sukces, na fiński fenomen edukacyjny i dzieli się nimi, na kolejnych stronach książki.
W Finlandii, najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa dziecka, jego dobre samopoczucie i szczęście. Ważny jest czas wolny, bo tam nie żyje się aby pracować, ale pracuje, aby żyć. Nie ma potrzeby co chwilę się wykazywać, migotać, błyszczeć, popisywać. Ważniejsza jest współpraca i samodzielność. Często mniej, znaczy więcej.
Prawdy, do których Amerykanie dochodzą drogą żmudnych i kosztownych badań, Finowie uzyskują poprzez zdrowy rozsądek i obserwowanie podopiecznych.

Na początku pobytu w Finlandii, Tim nie mógł przestawić się ze swego rodzaju neurotycznego pracoholizmu na zdrowe podejście do pracy. Wakacje to dla niego było po prostu mniej pracy, bo nie było lekcji, ale codziennie przygotowywał się do zajęć, które miały rozpocząć się za miesiąc. Praca nauczyciela w USA wiązała się z dużo większym zmęczeniem i stresem, niż w Finlandii. W pierwszym roku pracy w USA, Tim przeszedł wypalenie zawodowe. Opisywał, że w USA nauczyciel jest poddawany dużo większej kontroli niż w Finlandii, z czym wiąże się konieczność wypełnienia i przygotowania wielu dokumentów. Tymczasem Fińscy współpracownicy często przypominali mu, żeby po prostu odpoczął, bo praca, żeby była efektywna, nie musi oznacz harówki.
Przez całą książkę Tim wielokrotnie podkreślał jak ważna jest współpraca nauczycieli i uczniów. Dla przyzwyczajonego do rywalizacji Amerykanina, był to powód do wielu refleksji.

Przez dwa lata, które minęły od chwili, gdy autor podjął pracę w fińskiej szkole, do wydania książki „Fińskie dzieci uczą się najlepiej”, najwięcej nauczył się … on sam. Codziennie zderzał się z innymi priorytetami niż te, które panowały w Stanach, innym, niż znany mu, systemem wartości i bardziej samodzielnymi dziećmi, nad którymi rodzice nie krążą jak nadopiekuńcze helikoptery.

Książka „Fińskie dzieci uczą się najlepiejto lektura godna polecenia wszystkim nauczycielom.
Najcenniejsze w niej jest to, że Tim Walker pokazał nam, czytelnikom, wiele rozwiązań, które bardzo łatwo amerykański oraz polski nauczyciel może przenieść na własny grunt i włączyć do metod pracy, które stosuje. Nie wymagają one stosów papieru, wykresów, tabelek i analiz. Nie wymagają czasochłonnego przygotowania. Niewielkim wysiłkiem polski nauczyciel może zastosować kilka rozwiązań, a wtedy może powiemy, że nie tylkoFińskie dzieci uczą się najlepiej”.

Polecam  książkę kolegi po fachu przede wszystkim nauczycielom!

O tym, co wyczytałam na blogu Tima Walkera na temat edukacji oraz w napisanych przez niego artykułach przeczytacie TUTAJ.


Fińskie dzieci uczą się najlepiej
Timothy D. Walker
Tłumaczenie: Marta Kisiel-Małecka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
tytuł oryginału: Teach Like Finland: 33 Simple Strategies for Joyful Classrooms
data wydania 31 sierpnia 2017
ISBN 9788308063880
liczba stron 210

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz