wtorek, 4 października 2016

Nihil novi sub sole

"Ostatnia rzecz potrzebna przy wyborach to społeczeństwo, które używa głów do myślenia."[s. 92]

"Nie chcę władzy. Nie mam ambicji władać swoim ludem ani całym światem. Człowieku, myślisz, że po co w tym wszystkim siedzę? Władza to bzdura. Ja chcę ciepłej posadki, to wszystko."[s. 134]

"- Sprzedam im ideę i będziemy o nią walczyć.
- Jaką ideę?
Gabriel rzucił w moją stronę poirytowane spojrzenie.
- Ty zawsze podchodzisz do wszystkiego nie z tej strony co trzeba. To jest w ogóle nieistotne j a k ą! Na poczekaniu mogę wymyślić kilka. W polityce tylko dwie rzeczy mogą poruszyć ludzi. Kiedy wetkniesz im coś do kieszeni i kiedy podsuniesz im jakąś ideę. Pomysł, który brzmi jak remedium na wszystko, jest łatwy do pojęcia, szlachetny, a przy tym niezbyt precyzyjny. Taki, który da im przyjemne wewnętrzne ciepełko. Ludzie uwielbiają czuć się szlachetni, tak samo, jak uwielbiają pieniądze. Tylko nie chcą angażować się w nic nazbyt realnego. Ma być humanitarnie, ale najlepiej tak, żeby nie musieli się z nikim osobiście zadawać. Zauważyłeś, jak chętnie wpłacane są datki na ofiary trzęsienia ziemi w Turcji czy gdziekolwiek? Ale jakoś nikt nie chce przyjąć pod swój dach ewakuowanego dziecka. Taka już ludzka natura. "[s. 270-271]

Róża i cis
Mary Westmacott 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
tłumaczenie:  Maciej Grabski
tytuł oryginału: The Rose and the Yew Tree
data wydania  9 września 2015
ISBN 9788324582075
liczba stron  320