sobota, 2 kwietnia 2016

Czytamy w oryginale - podsumowanie I kwartału


W grudniu wymyśliłam wyzwanie Czytamy w oryginale [TUTAJ], nawet było trochę chętnych osób, żeby mnie wesprzeć w boju.
Skończył się pierwszy kwartał 2016 roku, wyzwanie za ten czas zrealizowały dwie osoby:

 Miłka Kołakowska
I kwartał

1. "BRITISH LIFE" - ANNE COLLINS | Penguin Readres

Pani_Wu
I kwartał
1. Angielski z dreszczykiem. Pogoń za wampirem - Marc Hillefeld 
Jest to absolutny dowód na to, że nauka języków obcych nie jest sprawą łatwą, a prokastynacja w obliczu takiego zadania osiąga gargantuiczne rozmiary :)

Można się jeszcze przyłączyć do wyzwania, nadrobić lektury w kolejnych kwartałach, wszak chodzi o to, żeby się czegoś nauczyć, a nie o rankingi i statystyki.
Zapraszam!

P. S. W podsumowaniu za zeszły rok TUTAJ napisałam:

Podliczając kwoty, które wydałam na książki (gotówka, karta), po podzieleniu sumy przez liczbę przeczytanych książek (lub przesłuchanych audiobooków), koszt jednej wyniósł około 25 zł (nie były to te same książki, chodzi mi o statystykę).   
W 2016 roku chciałabym czytać taniej (więcej książek pożyczać i nadal wyczytywać domowe zapasy). 
Po pierwszym kwartale 2016 roku  koszt przeczytania jednej książki wyniósł mnie 22 złote. Nadal sporo kupuję, zamiast wyczytywać domowe zapasy :)))
O ile kupno niektórych, długo poszukiwanych przeze mnie książek można usprawiedliwić, takoż i nowe "agatki" obyczajowe, książkę na spotkaniu autorskim, czy świetny debiut Weroniki Murek, to nie wiem, czy także usprawiedliwiać trzeba okazję - całość "Królów Przeklętych" w świetnej promocji i kilka innych grzechów :)
Ebooki kupiłam dwa. 
Finty nie wliczam, bo to wymiana, ale może coś się uda sprzedać na allegro lub do antykwariatu, to odliczę i obniżę koszt czytania jednej książki :)))

A jak u Was wygląda silna wola?