środa, 10 lutego 2016

Promocja książki „Cmentarz Nieśmiertelnych" Henryk Waniek - nadchodzące wydarzenie

Promocja pierwszej książki Arch2pelagu, Henryka Wańka "Cmentarza nieśmiertelnych", odbędzie się:
19 lutego w Domu Gerharta i Carla Hauptmannów w Szklarskiej Porębie o godz. 17.00.  
Udział wezmą, obok Autora, prof. dr Andrzej Zawada, dr. Jacek Grębowiec oraz Andrzej Więckowski, którzy mówić będą o twórczości Henryka Wańka i o prezentowanej książce. Jest ona zbiorem esejów o koloniach artystycznych, które tworzyły się w Szklarskiej Porębie na przełomie wieków XIX i XX wokół braci Hauptmannów i skupiały najwybitniejszych artystów, pisarzy i filozofów tamtego czasu. 

Natomiast promocja tej książki we Wrocławiu odbędzie się w tym samym składzie 29 lutego o godz. 16.30 w Domku Romańskim.

Henryk Waniek
Henryk Waniek – wybitny śląski malarz, grafik, pisarz, publicysta, krytyk artystyczny i literacki. Jest
 znawcą historii, filozofii, religioznawstwa i literatury mistycznej. Jest twórcą wielu  książek eseistycznych.  Jego twórczość pisarska jest odbiciem jego zainteresowań ezoterycznych i historiozoficznych związanych ze Śląskiem, wpisanych w skomplikowane dzieje tych ziem.
[źródło, a także więcej informacji o „Archipelagu”(„Arch2pelagu”) TUTAJ]





W sierpniu 2015 roku, także w Muzeum Dom Hauptmannów miała miejsce promocja książki Henryka Wańka "Jak Johannes Kepler jadąc do Żagania na Śląsku zahaczył o księżyc", którą sam autor zapowiedział tak:
Podaję, że ta powieść powstawała w latach 1992-2014, ale mówiąc ściśle, zacząłem ją pisać jako scenariusz filmowy w roku 1984 lub 85. Później, już bez myśli o filmie, wielokrotnie zmieniałem, dopisywałem, usuwałem jej fragmenty, aż razem z innymi szpargałami trafiła na dno mojej pamięci. Trafiłem na nią ponownie w roku 1992, od czasu do czasu znów przy niej majstrując. Około roku 1998 pokazałem ją dwóm pisarzom. Wiesław Myśliwski wyraził się o niej bez entuzjazmu. Marian Pilot był bardziej życzliwy. Ale chyba obaj nie mieli racji. Sporadycznie usiłowałem uczynić ją lepszą, mając jednak inne sprawy na głowie. Anonimowy recenzent Wydawnictwa Literackiego, przeczytawszy może dwie lub trzy kartki uznał, że jest to powieść pikarejska. Niech mu będzie. Ja bym powiedział, że to raczej baśń przyprawiona prawdą. Tylko, że obecnie jest ona czymś zupełnie innym niż wtedy. Czym? Proszę sprawdzić.

 Na okładce znajduje się fragment książki:
"Nie sądzę by ktoś uwierzył, że takie to proste - siup! - i już jesteś na księżycu. Owszem, w marzeniach, fantazjach, baśniach i bajkach, co raz to się mówi. Gdzieś między złotym osłem, a śpiącym rycerzem, księżycowe wyprawy są równie niemądre jak samonakrywający się stolik. Kto uwierzy?
A jednak musiałem - nie pierwszy i nie ostatni raz - uznać swoją pomyłkę, choć w sumie nie tak wielką. W każdym razie podróż na księżyc, jaką urządziłem cudakowi, co go do mojego domu licho przyniosło, wypadła nader pomyślnie. I taki właściwie byłby koniec tej powieści. Ale gdzie jest jej początek? Tego właśnie nie umiem ustalić. Muszę więc sięgnąć do pamięci najgłębiej, jak się tylko da. Może tam będzie?"

Henryk Waniek -  wielokrotnie nagradzany za swą twórczość autor około 20 książek, m.in. Finis Silesiae, Hermes w Górach Śląskich, Inny Hermes, Opis podróży mistycznej z Oświęcimia do Zgorzelca 1257-1957, Pitagoras na trawie, Dziady berlińskie, Wyprzedaż duchów, Sprawa Hermesa.[źródło]