sobota, 21 maja 2016

Panna Lemon – sekretarka idealna [Tajemnica gwiazdkowego puddingu]



Felicity Lemon
„Panna Lemon sprawiała wrażenie, jakby składała się z samych linii łamanych, zadowalając w ten sposób
zamiłowanie Poirota do symetrii.
Nie znaczy to, że w kwestii kobiet zamiłowanie Poirota do geometrii było aż tak silne. Przeciwnie, był on pod tym względem staroświecki. (…) Panny Lemon nigdy nie brał pod uwagę jako kobiety. Była maszyną w ludzkiej postaci – precyzyjnym instrumentem. Jej sprawność go przerażała. Miała czterdzieści osiem lat i na szczęście żadnej wyobraźni.”

„To naprawdę ironia – powiedział do siebie [Poirot] – że po moim kochanym przyjacielu Hastingsie muszę mieć pannę Lemon. Czyż można sobie wyobrazić większy kontrast? Ce cher Hastings – jak on by się cieszył.
Spacerowałby tam i z powrotem, mówiąc na ten temat, układając najromantyczniejsze interpretacje każdego zdarzenia, wierząc w każde słowo wydrukowane w gazetach jak w Ewangelię. A biedna panna Lemon, kiedy poprosiłem ją o pomoc, wcale się nie ucieszyła.„

Panna Felicity Lemon „Nie oddawała się żadnym intelektualnym spekulacjom, chyba że ją o to poproszono. W wolnych chwilach jej umysł zapełniały szczegóły najlepszego systemu gromadzenia informacji. To była jedyna forma jej odprężenia umysłowego.”

4 komentarze:

  1. Jak się lubi Poirota, tak jak ja, to darzy się wielką sympatią także inne postaci. Panna Lemon jest rewelacyjna.
    Zapraszam do nowego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię pannę Lemon. Przy niej Poirot może być jeszcze bardziej Poirotem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panna Lemon jako tło idealne? :D Być może jest tak, jak piszesz :)

      Usuń