piątek, 15 stycznia 2016

O zarabianiu na książkach - cytaty Agaty cz. 7


"Swoją działalność literacką z tamtego okresu [po ślubie z Maxem Mallowanem] pamiętam jak przez mgłę. Chyba nadal nie uważałam się za pisarkę z prawdziwego zdarzenia. Pisałam różne rzeczy, owszem - powieści, opowiadania. Ukazywały się drukiem i pomału przywykałam do myśli, że mogę na nie liczyć jako na stałe źródło dochodów. Kiedy jednak w formularzach dochodziłam do rubryki "zawód", nieodmiennie umieszczałam tam uświęcone tradycją "przy mężu". Byłam kobietą zamężną, taki miałam status i takiż zawód. A przy okazji pisywałam książki. Nigdy nie określałam własnego pisarstwa dumnym mianem kariery zawodowej. Kariera - toż to czysty absurd!" [386]
"Nabrałam coraz większej pewności siebie. Czułam, że bez trudu dam radę "wyprodukować" jedną książkę rocznie, może nawet kilka opowiadań. A co najlepsze, w tamtych czasach literaturę mogłam bezpośrednio przeliczyć na pieniądze. Za gotowy tekst płacono, powiedzmy, sześćdziesiąt funtów. Po odliczeniu podatku dostawałam na czysto czterdzieści pięć. Taka sytuacja wybitnie zwiększała mój dorobek. Mówiłam sobie: "Chciałabym zburzyć oranżerię i przerobić na loggię. Ile to wyniesie?". Liczyłam, siadałam do maszyny, myślałam, planowałam: po tygodniu fabuła była gotowa. Wystarczyło ją rzucić na papier i proszę, jest loggia.
Jakaż różnica w porównaniu z ostatnimi dziesięcioma, dwudziestoma latami! Nigdy nie wiem, ile mam. Nie wiem, ile zarobiłam. Nie wiem, ile zarobię w przyszłym roku. Już nie wspomnę o podatku dochodowym. Każdy księgowy wywleka jakieś sprawy sprzed Bóg wie ilu lat, twierdzi, że coś "nie zostało uzgodnione". I co tu robić w takich warunkach?

Wówczas jeszcze królował rozsądek. Przeżywałam swój - jak go nazywam - plutokratyczny okres. W Ameryce akurat zaczynano drukować moje książki w odcinkach; nie dość, że zarabiałam na tym znacznie więcej niż w Anglii, to jeszcze cała kwota była w owych czasach zwolniona od podatku. Wprawdzie nie napływały takie sumy, jakie otrzymywałam później, ale już majaczyły na horyzoncie. Jednym słowem, wystarczyło pilnie pracować i zgarniać pieniądze.

Ponownie życie zweryfikowało poglądy Agathy w tej sprawie, w porównaniu z tym, co głosiła jako młoda osoba (Wpis: O pracy  - cytaty Agaty cz. 4, a także O kobietach - cytaty Agaty cz. 5).

Autobiografia [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Autobiografia
Tłumaczenie Konikowska Magdalena, Lechowska Teresa
tytuł oryginału An Autobiography
data wydania 22 września 2010
ISBN 978-83-245-8956-2
liczba stron 480



Cytaty Agaty na moim blogu:

1.  Remedium na finansowe kłopoty - cytaty Agaty cz. 1 (Autobiografia)
2.  Pasja kolekcjonerska - cytaty Agaty cz. 2 (Autobiografia)
3.  "Psie cechy" Agathy - cytaty Agaty cz. 3 (Autobiografia)
4.  O pracy - cytaty Agaty cz. 4 (Autobiografia)
5.  O kobietach - cytaty Agaty cz. 5 (Autobiografia) [15.12.2015]
6.  O mężczyznach  - cytaty Agaty cz. 6 (Autobiografia) [26.12.2015]
7. O zarabianiu na książkach  - cytaty Agaty cz. 7 (Autobiografia)  [29.12.2015]
8.  Agata sama o sobie - cytaty Agathy cz. 8 (Autobiografia) [27.01.2016]
Dalszych wpisów - cytatów szukajcie w zakładce  Na tropie Agathy (Christie)

3 komentarze:

  1. Ciekawe, jak bardzo uznawany był kiedyś zawód "przy mężu". Pani Agatha świetnie podkreśliła, jak wyglądał proces uświadamiania sobie, że jest nie tylko żoną, ale także pisarką i osobą, która jest w stanie sama zarabiać na własne potrzeby. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać wyraźnie, że Agatha miała talent do pisania książek, dużo gorzej było z jej praktycznością... Jak ja ją dobrze rozumiem, sprawy z rachunkami to też moja pięta achillesowa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pojawiły się jakieś problemy z podatkami, ale nie dotarłam do szczegółów :)

      Usuń