poniedziałek, 28 września 2015

Chet i Bernie na tropie - świat oczami psiego detektywa

Amerykański Sherlock Holmes o imieniu Bernie i jego Watson, czyli wierny partner na czterech łapach Chet, to sympatyczna dwójka bohaterów kryminału na wesoło. Chet przeszedł szkolenie w elitarnej szkole dla psów K-9, z której został wylany z powodu ....kota. Nie pamiętam, czy ta historia została ostatecznie opowiedziana w tomie pierwszym, czy też nie, niemniej możemy sobie sami wyobrazić co się wydarzyło. Obecnie Chet, wraz z Berniem, prowadzi Małą Agencję Detektywistyczną, nazwaną tak od nazwiska Berniego - Mały. Chet prowadzi Agencję? Pies? No cóż, on w każdym razie tak uważa :)
On, bo właśnie to Chet opowiada nam całą kryminalną historię ze swojego, psiego punktu widzenia. A punkt widzenia Cheta jest prosty:
"Zaparkowaliśmy i podeszliśmy do nich: ja, Bernie, porucznik Stine." [s. 300]
"Robiliśmy już takie rzeczy przedtem, ja i Bernie - wślizgiwaliśmy się do domu sprawcy w nocy." [s. 368]
"Zanim nas usłyszeli, byliśmy już prawie przy nich: potrafimy poruszać się naprawdę cicho, ja i Bernie." [s. 379]
Partnerzy, bez dwóch zdań!
Żeby była jasność, fabuła kryminalna toczy się zupełnie na serio, a humorystyczne jest czytanie o wszystkim w punktu widzenia psa, który zwraca uwagę na zupełnie inne elementy otoczenia niż jego ludzki partner. A jednak pomimo tego, a nawet dzięki temu oraz dzięki doskonałej znajomości przez Berniego zachowań Cheta, ten duet jest tak zgrany i skuteczny w różnych sytuacjach. Gdyby Bernie wiedział, co o tym wszystkim myśli jego pies.... nie, Bernie to sympatyczny facet. Na pewno dałby Chetowi jeszcze jeden biszkopt dla psów:)
Serdecznie zapraszam do poświęcenia chwili na przeżycie przygód z sympatyczną parą detektywów. Zwłaszcza, że w tych przygodach pobrzmiewa echo dawnych westernów. Pamiętacie, mam nadzieję, ten motyw z jeźdźcem który oddala się w stronę zachodzącego słońca? No posłuchajcie sami słów Cheta:
"Wsiedliśmy do brązowego porsche, z żółtymi drzwiami, starego i bez dachu (...) Bernie za kierownicą, ja na siedzeniu obok.  Uwielbiam jeździć na przednim siedzeniu! Czy może być coś lepszego? Wystawiłem głowę na wiatr: zapachy pędziły tak, że nie nadążałem z ich sortowaniem. Uczta dla nosa (...)"[s. 11]
Nie wiem jak Wy, ale ja idę szukać w księgarniach trzeciej części :)

Kilka słów na temat pierwszego tomu pt. "Na psa urok" napisałam TUTAJ 
Nie, nie ma konieczności czytania tomów po kolei. Zagadki kryminalne są w każdym tomie rozwiązywane do końca. No, chyba, że ktoś chciałby koniecznie czytać zgodnie z chronologią wydarzeń z życia Berniego i Cheta.


Chet i Bernie na tropie
Tłumaczenie Radosław Nowakowski
tytuł oryginału Thereby Hangs a Tail
data wydania 30 czerwca 2010
ISBN 9788308044728
liczba stron 388

94/2015