środa, 8 lipca 2015

Jeśli umiesz liczyć, licz na siebie - czyli "Kto, jak nie ja?"

Chyba każdy zna obiegowe stwierdzenia, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu i jeśli umiesz liczyć - licz na siebie. Bywają trudne, życiowe sytuacje, w których jakość rodzinnych więzów ma szansę się sprawdzić, bądź nie. 
Najtrudniejszym sprawdzianem jest nagłe osierocenie małego dziecka. 
Czy bliscy staną na wysokości zadania i zaopiekują się wnukiem, siostrzeńcem etc? 
Taka właśnie sytuacja ma miejsce w książce Katarzyny Kołczewskiej "Kto, jak nie ja?". Nie, nie jest to temat  nowy, poruszała go Hanka Lemańska w "Chichocie losu" i Joanna M. Chmielewska w "Poduszce w różowe słonie". Z tych trzech pozycji, książka Kołczewskiej wywarła na mnie największe wrażenie. 
Dwie siostry nie rozmawiają ze sobą od lat. To Anna, samotna lekarka i alkoholiczka oraz Magda, matka Gosi i Igora, babcia Oli. Kiedy w wypadku giną rodzice Oli, a Magda zapada na poważne komplikacje zdrowotne jedyną osobą, która może zaopiekować się dzieckiem jest ciotka Anna.  
Ale czy to na pewno odpowiednia osoba? I czy wywiąże się ze swojej roli, choćby do czasu, aż Magda wyzdrowieje?
Anna nie miała dzieci, bo nie chciała, a teraz jeszcze nie bardzo nadaje się na opiekunkę z racji choroby alkoholowej. Cóż jednak ma zrobić, skoro Magda chwilowo sama wymaga pomocy?
Annę poznajemy jako szorstką, egoistyczną kobietę, dla której liczy się tylko kariera, pieniądze i własna wygoda. Sprawy nie poprawia fakt, że siostry nie rozmawiają ze sobą od dziesięciu lat. Śledzimy losy trzyletniej Oli oraz Anny i powolutku odsłaniamy kulisy rodzinnego dramatu, który spowodował rodzinny rozłam. Razem z Anną brniemy przez zawiłości systemu prawnego, który decyduje o sytuacji dziecka, o czym wymienione przeze mnie wcześniej pisarki wspomniały tylko mimochodem, na marginesie. Tymczasem nie jest to bułka z masłem raz - dlatego, że istotny jest interes małoletniego obywatela, a dwa - machina urzędnicza posiada wyjątkowo dużą bezwładność. 
Kiedy poznajemy poszczególnych członków rodziny oraz trudną codzienność, z jaką musi się zmierzyć Anna, musimy zweryfikować swoje opinie na temat bohaterów dramatu. Ale czy oznacza to, że czarny charakter okaże się bohaterem bez skazy, a dotychczasowy wzór diabłem wcielonym? Absolutnie nie! Katarzyna Kołczewska serwuje nam wszelkie odcienie szarości, ciągnącą się jak cień przeszłość, demony, które żyją w głowie każdego z nas i prawdziwe pobudki, które stoją za ludzkimi decyzjami. 

To jest bardzo interesująco napisana opowieść o dorastaniu do odpowiedzialności za drugą osobę, o przezwyciężaniu swoich słabości, o walce z demonami z przeszłości oraz dojrzewaniu do prawdziwej miłości. A także o tym, że trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać, bo nie jest prawdą, że jeszcze jest na to czas. Bardzo szybko może się okazać, że jest na jakiekolwiek wyjaśnienia zbyt późno. 
To książka, która stawia ważne pytania i stara się znaleźć na nie odpowiedź, ale nie podsuwa gotowych recept.
Wydawca napisał na okładce: "Ta książka nikogo nie pozostawi obojętnym". Miał rację.

Kto, jak nie ja ? [Katarzyna Kołczewska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Kto, jak nie ja?
data wydania 17 września 2013
ISBN 9788378396109
liczba stron 480
63/2015

POLACY NIE GĘSI III