sobota, 9 maja 2015

O sztuce snucia opowieści

Wielką jest sztuką snuć opowieści tak, żeby słuchacze chcieli słuchać. Szczególnie, gdy czasy słuchaniu nie sprzyjają. Tak sobie myślę, że kiedy Gutenberg wynalazł druk, wielu martwiło się zanikającą sztuką opowiadania tak, jak nas martwi zanik czytania książek. Ludzie mieli wtedy bardzo sprawną pamięć i opowieści były książkami, filmami, gazetą, mądrością i rozrywką. A przecież sztuka opowieści przetrwała, choć w innej formie. Bo może nie forma, lecz opowieść jako taka jest ponadczasowa i  zaginięcie jej nie grozi?

Pan Dehnel snuje wspomnienia rodzinne z urokiem niesamowitym, bo jest z niego gawędziarz najprawdziwszy. A ja odkrywam ze zdziwieniem, że wcale nie trzeba ich porządkować, katalogować, układać w chronologię, jak to zamyślałam uczynić z moimi, domowymi strzępkami wspomnień, a właśnie trzeba pozwolić im snuć się swobodnie, pozwolić opowieściom, żeby się same opowiedziały.

„Kiedy świat był jeszcze bardzo młody, w miastach stiukowo–złocony, na wsiach ciężki od zapachu leżących w trawie owoców i krowiego nawozu, ludzie byli mniejsi. Może nie mieli się po co wspinać i rzadziej niż dziś stawali na palcach, może jedli, nie stosując się do mądrych zasad zdrowego żywienia, i rozrastali się w innym kierunku, a może po prostu nie zależało im na byciu wyższymi, bo wszystko, czego im było trzeba, znajdowali w bliskości ziemi”[s.11] - snuje opowieść pan Dehnel, zarzucając nas nas niewidzialną sieć magii. A magię tę odziedziczył po ukochanej swojej babci, tytułowej Lali.
„Opowieść babci, jak już wspominałem, nie ma ram ani krańców – jest rozmyta, rozgałęziona wszerz i w głąb, nieogarniona. Co więcej, wszystko, co tutaj zapisuję, opowiadałem już wiele razy, bo przecież wiele z tego, co opowiadała babcia, było kiedyś opowiadane jej przez innych. Powtarzanie rzeczy pięknych i mądrych jest piękne i mądre samo w sobie i należy do takich samych cnót, jak karmienie głodnych, opiekowanie się zwierzętami, podlewanie roślin i udzielanie jałmużny”[s.18].

Tak pięknie się opowiadają rodzinne wspomnienia pana Jacka Dehnela, że odżywają moje własne, choć ja tak pięknie ich snuć nie potrafię. I cieszy mnie niezmiernie, że można być młodym, nawet bardzo i dostać paszport Polityki nie wyrzekając ani jednego przekleństwa, a wręcz przeciwnie, składając hołd pięknu naszego języka.

Lala [Jacek Dehnel]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

Lala
Autor: Jacek Dehnel
wydawnictwo W.A.B.
data wydania  12 października 2006
ISBN 8374142227
liczba stron 408



POLACY NIE GĘSI III