czwartek, 22 stycznia 2015

Elita bez klasy

Po świetnej "Klasie", gdzie przez 544 strony Dominik Rettinger nie dał czytelnikowi złapać oddechu, otrzymałam od tego samego autora przeciętne czytadło, pełne utartych schematów.
Książka napisana z punktu widzenia kobiety, nie wyróżnia się niczym wśród mrowia napisanych przez różne autorki romansów, z wątkiem kryminalnym, przymrużeniem oka i podanych w narracji pierwszoosobowej.
Początek zapowiada ciekawą intrygę, a nie klapę, która nastąpiła zaraz po nim. 
Główna bohaterka, Ewa Potulska, odbywa przejażdżkę na własnym koniu o wiele mówiącym imieniu Graf, po czym odprowadza go do wynajmowanego dla niego boksu w stajni. Od razu widać, że czytelnik będzie obracał się w wysokich sferach finansowych. 
W stajni, Ewa staje się mimowolnym świadkiem kłótni, a potem strzelaniny pomiędzy nieznanymi jej mężczyznami. Jej obecność zostaje zauważona, kobieta ucieka, dopada do samochodu i rusza polną drogą swoją toyotą, za nią zaś w pogoń rusza samochód terenowy.
Cała dalsza fabuła zbudowana jest na amnezji bohaterki, która wykreśliła z pamięci wyłącznie wydarzenia, które działy się w stajni, a spowodowana została wypadkiem, jakiemu Ewa uległa podczas ucieczki. Nieznajomi mężczyźni śledzą główną bohaterkę i na różne sposoby usiłują sprawdzić, czy i co pamięta z feralnego wieczoru. 
Twardzi mafiosi, którzy nie wahają się w porachunkach strzelać do siebie, jakimś cudem wiedzą, że Ewa ma amnezję i nie załatwiają sprawy likwidując ją po cichu, tylko bawią się w podchody. Kto kupi taki kit? 
Tym bardziej, że obok Ewy nie stoi żaden wpływowy mężczyzna, Ewa jest wdową, mieszka z bratem dziennikarzem i nastoletnią córką. 
Dość szybko po brawurowej ucieczce Ewy poznajemy jej trzy przyjaciółki, żony biznesmenów lub prawników, powiązanych interesami w półświatkiem. Są to: Nena, czyli Magdalena, żona Huberta Odrowąża, która miała być zabawna w popełnianiu nieustannie towarzyskich faux pas, ale z czasem wydaje się raczej nierozgarnięta, niż urocza. Sandra, zwana także Sandriną, żona biznesmena Karola, która nadużywa alkoholu w stopniu większym niż jej przyjaciółki i Patrycja, zwana Pati, żona biznesmena Witusia. Panowie mężowie robią ciemne interesy z posłem Gmurzyńskim oraz z Niemcami pod czujnym okiem adwokata Odrowąża. Ponadto Ewa, Sandra i Patrycja mają po jednej siedemnastoletniej córce, a  Nena ma dwie. Akcja dzieje się w luksusowych willach w Konstancinie, a kobietom życie wypełniają takie przykrości jak pęknięta suknia, rozmazany makijaż lub destrukcja fryzury. Skutki nadmiernego używania alkoholu załatwiają ochroniarze i gosposie, zanosząc swoje panie do łóżek i podając im alka seltzer. Infantylne i rozkapryszone przyjaciółki, rozplotkowane i irytujące, nasuwają pytanie: jak Ewa z nimi wytrzymuje? Tym bardziej, że do kompletu Ewa ma na karku apodyktyczną mamusię o fiołkowych oczach i zamiłowaniu do fioletów w ubiorze. 
Do tego co i rusz przez kartki powieści maszerują zastępy dziwek, umilające biznesowe przyjęcia, przyjaciółki usiłują wyswatać Ewę, a przedstawicielami ludu pracującego są dwaj faceci, którzy grabią liście w ogrodzie Ewy - Sikorek i Tomaszek. Słowem czytelnik istnieje w świecie, jaki może sobie wyobrazić tylko bardzo znudzona i sfrustrowana oraz mało rozgarnięta kura domowa. 

W założeniu, zapewne, miał to być kryminał z czarnym humorem, parodia życia polskich wyższych sfer, tak zwanej elity, ale cóż...według mnie, autorowi w ogóle to nie wyszło.

Elita [Dominik W. Rettinger]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Elita           
Autor: Dominik W. Rettinger
Wydawnictwo Harlequin
data wydania 10 września 2014
ISDN 9788327607089

Ocena 2,5/6

8/2015                                                                                                      

POLACY NIE GĘSI III