niedziela, 29 listopada 2015

Wstydliwa historia majtek dla prawie dorosłych


Czyli luźne gadki na temat gatek

Nigdy nie dedykuję moich wpisów nikomu, jednakże zostałam o taką dedykację przez prawie dorosłą osobę poproszona. Nie chcąc jednak, aby pozostali Czytelnicy mojego bloga poczuli się urażeni wyróżnieniem kogokolwiek oświadczam, że dedykuję ten wpis wszystkim właścicielom dolnych niewymownych, zmienianych codziennie na czystą wersję. 
Mam nadzieję, że nikt nie czuje się pominięty ;)

Do lektury książki namawiam każdego, a w szczególności osoby zgorszone obecną modą i łapiące się głowę "do czego to dochodzi!".  Z niej również dowiemy się, skąd wzięła się nazwa niewymowne vel nieodzowne vel nogawice.
Natomiast Wydawca o książce napisał tak:

"Drogi Czytelniku, być może tytuł książki "Wstydliwa historia majtek dla prawie dorosłych" nie zachęcił Cię jeszcze do jej lektury. Niewykluczone, że historia majtek wydaje Ci się banalna i dobrze znana albo myślisz, że w tym wstydliwym temacie nie mogło zdarzyć się nic ciekawego. Jestem przekonana, że przeczytasz tę książkę jednym tchem. Intrygujący jest sam fakt, że człowiek, odkąd zaistniał jako homo sapiens, częściej na przestrzeni dziejów chodził bez majtek.
   Dzieje bielizny są tak długie jak historia naszej cywilizacji. Od starożytności, przez średniowiecze, aż po czasy nowożytne nasze stroje ewoluowały wraz ze zmieniającymi się na przestrzeni epok potrzebami i światopoglądem. Czytając tę książkę i poznając ludzi oraz ich bieliznę, prześledzisz bieg pasjonującej, małej historii, niezwykle rozciągniętej w czasie, pełnej barwnych postaci i niespodziewanych zwrotów akcji, znacznie zabawniejszej od tej wielkiej, składającej się z ważnych wydarzeń, o których rozpisują się podręczniki.
Pomimo że książka ta przedstawia tylko krótką historię majtek, dowiesz się z niej kiedy, po co i dlaczego ludzie zaczęli je nosić. Jak długo chodzili bez nich, kiedy zaczęli ich powszechnie używać oraz z jakiego powodu były uznawane za symbol zgorszenia i rozpusty, jeśli jeszcze nikt wtedy nie słyszał o stringach." [źródło

źródło ilustracji
Zapraszam do obejrzenia ilustracji pochodzącej z książki. No i wiemy już, skąd wzięła się nazwa figi!
Natomiast pierwszym, znanym właścicielem bielizny był znaleziony w Alpach Ötzi, który zamarzł ponad 5 tysięcy lat temu. Jego majtki stanowiła przepaska lędźwiowa ze zwierzęcej skóry. Jest to rozwiązanie bardzo praktyczne jeśli chodzi o ochronę "męskich klejnotów rodowych" i jest stosowane przez niektóre ludy do dziś.
Same majtki zaś, przez stulecia uważane były za rzecz gorszącą, nieprzyzwoitą i równoznaczną z upadkiem obyczajów. 


źródło ilustracji
Zaś "Angielski poeta, filozof i dyplomata Geoffrey Chaucer (1343-1400) w Opowieściach kanterberyjskich opisał mężczyznę, któremu spod tuniki wystawały pośladki, przypominające >>tylne części małpy w świetle księżyca<<."[str. 42] Był to bowiem czas, gdy odkryte pośladki lub męskie przyrodzenie nikogo nie gorszyły, a nawet stanowiły rodzaj modnego "ubioru". I my narzekamy na obecne trendy w modzie!
"XVIII-wiecznym damom z wyższych sfer nie przeszkadzał brak bielizny. Miały one bardzo specyficzne podejście do higieny. Kąpieli zażywały nader rzadko, uważając ją za szkodliwą dla zdrowia. Codzienna toaleta ograniczała się zazwyczaj do zamaczania koniuszków palców w różanej wodzie." [str.63] Nieprzyjemny zapach usiłowały zatuszować wylewając na siebie mnóstwo perfum.
źródło ilustracji

Epoka krynolin, która później nastała, nie uwolniła kobiet od męki, jaką musiały znosić w imię mody. Sztywne konstrukcje, na których układano suknię były na początku bardzo ciężkie. "Pod tak skonstruowanymi, długimi sukniami, których panowanie obejmuje XVII i XIX w., panie były zwykle nagie. Początkowo brak bielizny ułatwiał im załatwianie potrzeb fizjologicznych, bowiem ściśnięte gorsetami i uwięzione w krynolinowej klatce, nosiły suknie przez co najmniej kilka dni bez ich zdejmowania."[ str. 68]. Na dodatek, kobieta ubrana w suknię z krynoliną miała problem, żeby przejść przez drzwi (średnica drutu sięgała nawet 300cm), usiąść, pochylić się (obrywała suknią w nos, zaś z drugiej strony ukazywało się wszystko to, co znajdowało się pod suknią, nieubrane w majtki rzecz jasna, gdyż majtki były uznawane za gorszące). Ponadto zimny wiatr często podwiewał pod szerokie spódnice wywołując przeziębienia, suknię łatwo było przydepnąć i wywrócić się oraz .... spłonąć, gdyż suknie wykonane były najczęściej z jedwabiu, a komnaty oświetlano świecami. "Trudno w to uwierzyć, ale zaledwie w ciągu jednego dziesięciolecia, między końcem lat 50. i 60. XIX w., w Anglii spłonęło od własnych sukien aż 3 tys. kobiet."[str. 72] Do tego można dodać zieleń paryską, którą farbowano tkaniny, a jako, że zawierała arszenik, była kolejną przyczyną zgonów (czy my, współcześnie, nie martwimy się chemicznymi dodatkami do tkanin, zabawek i przedmiotów z tworzyw sztucznych?).

Zakładanie majtek przestało być czymś gorszącym dopiero na przełomie XIX i XX wieku, w dobie rewolucji przemysłowej, a nawet ich brak stał się przyczyną, dla której w 2014 roku odrzucono w Tuszynie propozycję lokalnych polityków o nadaniu placowi zabaw dla dzieci imienia Kubusia Puchatka (który, jak wiadomo majtek nie nosi). Można zatem śmiało stwierdzić, że powszechne noszenie tej części garderoby ma tylko nieco powyżej stu lat i nadal, jak przez stulecia, majtki lub ich brak są, w zależności od epoki, oznaką przyzwoitego prowadzenia się lub zgorszenia. Wszelkie zaś modowe nowinki możemy skwitować krótkim - nihil novi sub sole.
Książkę polecam wszystkim zainteresowanym, oraz zapraszam na wpis na temat kolejnej książki duetu Iwona Wierzba i Marianna Sztyma pt. Metryka nocnika

* * *

Marianna Sztyma urodzona w 1973 roku Absolwentka Akademi Sztuk Pięknych w Poznaniu. Dyplom zrobiła z grafiki warsztatowej u profesora Jackowskiego. Autorka ilustracji prasowych (m.in. dla „Twojego Stylu”, „Press”, „Newsweeka”, „Wysokich Obcasów”, „Zwierciadła”, „Elle” czy „Wprost”), ale także ilustracji do wielu książek dla dzieci. Zilustrowała między innymi: Oto kot Pauliny Wierzby, Parasol pana Pantalona Zbigniewa Dmitroca, Legenda o głowie wawelskiej, Jak zostałam wiedźmą Doroty Masłowskiej, Metrykę nocnika Iwony Wierzby oraz autorską Zajączkę. [źródło zdjęcia i tekstu]

Rysuje także komiksy i projektuje okładki. Wielbicielka opowieści graficznych, marzy jej się stworzenie książki, nad którą mogłaby pracować tak długo, żeby każda ilustracja miała czas dojrzeć, albo ona do niej. Mieszka we wsi Grudza na Pogórzu Izerskim z kotami i psami. 

Na swoim blogu Marianna Sztyma napisała:  Maluję i ilustruję. Najczęściej zajmuję się ilustracją prasową (m. in. dla Zwierciadła, Twojego Stylu, Pressu, Newsweeka, Wysokich Obcasów). A jak nie rysuję, to głaszczę koty i psy. Siedzę przed chatą, patrzę na góry i trochę się martwię, że wszyscy umrzemy.

Wstydliwa historia majtek dla prawie dorosłych [Iwona Wierzba]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
* * *

Wstydliwa historia majtek dla prawie dorosłych
Iwona Wierzba
ilustracje  Marianna Sztyma
Wydawnictwo: Albus
data wydania maj 2015
ISBN 9788389284358
liczba stron 136


104/2015


środa, 18 listopada 2015

Metryka nocnika

Dzieci pytają, a dorośli nie zawsze znają odpowiedź. A jeśli jeszcze do tego pytanie dotyczy spraw wstydliwych, wtedy kłopot staje się podwójny, bo o wstydliwych sprawach milczą podręczniki historii oraz encyklopedie. A skoro dorośli mówią, że dokądś król chodził piechotą oraz pecunia non olet, to co to właściwie oznacza? I gdzie swoje pilne, codzienne potrzeby załatwiali ludzie, skoro w zwiedzanych zamkach nie ma toalet? My, dorośli, chętnie odpowiadamy na dziecięce pytania (ach, te wpatrzone w nas z zachwytem oczy!), ale co zrobić, gdy czegoś nie wiemy? Książka Iwony Wierzby, z pięknymi ilustracjami Marianny Sztamy, to skarbiec odpowiedzi na trudne pytania o  to, jak kiedyś rozwiązywano toaletowe problemy. 


Sanitariaty są ważniejsze od niepodległości.
 Mahatma Gandhi

Zapraszamy zatem do ....toalety. Oto wewnętrzna część obwoluty:

obwoluta, fot. Pani_Wu

Gra planszowa wewnątrz obwoluty

fot. Pani_Wu

Już wklejki pokazują nam, że tutaj tego tematu nikt się nie wstydzi, a nawet ma z niego niezłą zabawę:



Wydawca zapewnia nas, że:
"Dowiemy się z niej między innymi, że jednym z pierwszych posiadaczy i użytkowników ubikacji spłukiwanej wodą był znany z mitologii władca Krety – król Minos.

Co to takiego Cloaca Maxima i gdzie się znajdowała?
Kto pierwszy opodatkował toalety?
Co wspólnego z toaletami ma powiedzenie „pecunia non olet” czyli „pieniądze nie śmierdzą” i kto jest jego autorem?
Dlaczego po średniowiecznych miastach poruszano się sześciokonnymi karetami?
Jakiej amunicji nigdy nie brakowało w średniowiecznych twierdzach?
Co ważnego w sprawie kupy miał do powiedzenia filozof Erazm z Rotterdamu?
Czym zajmował się poznański kat po godzinach pracy?
Stąd wzięło się powiedzenie: „idę zgasić ogień w kominku”?, i co miało wspólnego z oddawaniem moczu?
Dlaczego w Wersalu panował kiedyś… smród i nie pachniało tam fiołkami?
Czym zajmował się stolcowy szambelan na dworze króla Henryka VIII?
Która z dam była właścicielką nocnika pięknego niczym sosjerka?
Dlatego Felicjan Sławoj Składkowski przeszedł do historii nie jako polityk, lecz… budowniczy toalety.

Dowiemy się również jak rewolucyjny wpływ na higienę osobistą miały prace związane z podbojem i poznaniem kosmosu. Na jakie usługi mogą liczyć posiadacze japońskiego w pełni elektroniczny sedesu XXI wieku?
Poznamy historię srajtaśmy, kiblorolki, srolki, czyli papieru do…
oraz wszelkich utrzyjzadków i podcierek w literaturze. Mam nadzieję, że nasza nowa książka będzie fascynującą lekturą dla czytelników w każdym wieku ze względu na tematykę i ilustracyjną ucztę." [źródło]
źródło zdjęcia

źródło zdjęcia

źródło zdjęcia

źródło zdjęcia

źródło zdjęcia
Iwona Wierzba
Iwona Wierzba to pomysłodawczyni oraz autorka książek dla dzieci i wydawca. Jak mawia o sobie - urodziła się z genem ISBN. Od zawsze związana z książką, dzieciństwo spędziła w bibliotece, w której pracowała jej mama. Absolwentka Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, po studiach podjęła pracę w bibliotece szkolnej.

Na początku lat 90. zainteresowania książką poszerzyła o edytorstwo. W roku 1992 założyła wydawnictwo ALBUS, które początkowo specjalizowało się w książkach edukacyjnych. Oficyna funkcjonuje na rynku do dziś, z powodzeniem wydając dopracowane pod każdym względem książki dla najmłodszych czytelników.[źródło]

* * *

Polecam wszystkim zainteresowanym, a niedługo zapraszam na wpis na temat kolejnej książki duetu Iwona Wierzba i Marianna Sztyma pt. Wstydliwa historia majtek dla prawie dorosłych.

Metryka nocnika [Iwona  Wierzba, Marianna Sztyma]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Metryka nocnika
Wydawnictwo: Albus
data wydania 22 maja 2014
ISBN 9788389284815
liczba stron 96


103/2015



niedziela, 8 listopada 2015

Facecje - na dobry humor, na prezent, na codzień i od święta

Subskrybentowi profilu Facecje na facebooku zachwalać książki nie trzeba, bo facecje tandemu Patryk Bryliński, Maciej Kaczyński zna i lubi, a książka zapewne już leży pod ręką i wywołuje salwy śmiechu.
Dla tych, którzy z facebooka nie korzystają wyjaśniam, że jest to efekt puszczonych wodzy wyobraźni "co by było gdyby...." Mickiewicz, Słowacki i inni żyli teraz oraz korzystali z portali społecznościowych.

Znajdziemy zatem w książce zapisy czatów, komentarze do wydarzeń lub statusów innych osób, oznaczone smakowitymi hasztagami, zrzuty ekranów głównych stron nieistniejących portali np. POLISEK.GR lub KRONIKA.PL, memy i sporo hejtu w wykonaniu postaci historycznych. Wracają echa starych spraw i konfliktów we współczesnych dekoracjach, a także wiele odniesień do współczesnych spraw, jakimi żyjemy obecnie. Przecież historia kołem się toczy

przykładowy mem
Na okładce Mickiewicz zerka spod przymkniętych powiek na ekran smartfona. Na stronie #Historia Coachem Życia   Mickiewicz czasami otwiera oczy i uśmiecha się pod nosem. Po kliknięciu na przycisk "chcę porady" generuje złote myśli autorstwa znanych z historii postaci. Na "Facecje", Mickiewicz zareagował jednak okrzykiem:
To wszystko nieprawda! Zbiór wymyślonych rozmów nieżyjących posiadaczy fałszywych kont internetowych. Nie powiedziałem żadnego ze słów, które pojawiają się w tej książce – łącznie z tą wypowiedzią! Autorów pozwałem już w 1842 roku. Do zobaczenia w sądzie, szubrawcy!
Adam Mickiewicz
Książka podzielona jest na siedem rozdziałów: praca i kariera, relaks, lifestyle, związek, rodzina, patriotyzm, rzeczy ostateczne. Każdy rozdział zaczyna się wywiadem, stanowiącym doskonałą rozgrzewkę dla umysłu przed czekającą nas lekturą facebookowych wpisów.
pracę i karierę rozpoczyna  rozmowa z Trójcą Świętą na temat (nie)zadowolenia z kariery,  
relaks - rozmowa z Charlesem Bukowskim o odpoczynku od relaksu
lifestyle - rozmowa z Marią Antoniną l lifestyle'owym urwaniu głowy,  
związek - rozmowa z Panną Młodą i Panem Młodym o wspólnym życiu po "Weselu",  
rodzinę - rozmowa z doktorem Frankensteinem i jego synem o (bez)warunkowej ojcowskiej miłości, patriotyzm - rozmowa z carycą Katarzyną II, królem Fryderykiem II Wielkim i Marią Teresą o uzależnieniu od polskości
i wreszcie  rzeczy ostateczne rozpoczyna rozmowa z Georgem Wilhelmem Friedrichem Heglem o ostatnich słowach
Inteligentny humor pomieszany jest ze współczesnym, facebookowym slangiem, tu i ówdzie padają wulgaryzmy, ale przecież skądinąd wiemy, że nasi wielcy wieszcze i inne sławne postaci lubiły sobie poświntuszyć we własnym gronie. I jak tu się nie zdenerwować, gdy Drakula nie może zrobić słitfoci swego odbicia w lustrze, a T-Rex nie załapał się na rejs arką?

Lekturę książki serdecznie polecam, a na zachętę wklejam kilka przykładowych  tekstów autorstwa Patryka Brylińskiego i Macieja Kaczyńskiego, które pobrałam z facebookowej strony Facecji:

zapis czatu

komentarze do wydarzenia, str.175


czat, str. 53

zapis czatu

komentarz do zdjęcia

O Facecjach w Newsweeku.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z facebookowego profilu Facecje.

Facecje
data wydania październik 2015
ISBN 9788375153743
liczba stron 200

Książka jest debiutem autorów, zawiera bardzo dużo ilustracji. Ta pięknie wydana pozycja może być doskonałym prezentem świątecznym.

 102/2015






środa, 4 listopada 2015

Wigilia Wszystkich Świętych



Pani Rowena Drake zorganizowała przyjęcie z okazji Halloween dla gości w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat. Z pomocą jej przyszła Judith Butler oraz przyjaciółka Judith, Ariadna Oliver, pisarka powieści kryminalnych. Podczas przyjęcia zostaje zamordowana dziewczynka, a do akcji wkracza Herkules Poirot, nota bene przyjaciel Ariadny.
Niektórzy widzą w Ariadnie alter ego Agaty Christie. John Curran, który przeanalizował notatniki, jakie po sobie zostawiła Christie napisał: "W Tajemnicy Bladego Konia (...) [Ariadna] podzieliła się z czytelnikami sekretami pisarskiego warsztatu (zapewne nie tylko swojego, lecz także swojej twórczyni). W Trzeciej lokatorce i Wigilii Wszystkich Świętych ta sympatyczna autorka pojawiła się ponownie, tym razem u boku swojego przyjaciela Poirota."[1] 


W Wikipedii zaś możemy wyczytać, że "Sama Ariadna jest postrzegana w swoim otoczeniu jako autorytet w dziedzinie kryminalistyki, choć jak wielokrotnie przyznaje, wszystkie swoje pomysły na intrygi i ich rozwiązania bierze z wyobraźni i nie opiera ich na specjalistycznej wiedzy. Bohaterem powieści Ariadny Oliver jest fiński detektyw. Popularność powoduje u Ariadny Oliver zażenowanie – za wszelką cenę unika oficjalnych spotkań ze swymi wielbicielami. Jest po trosze feministką – uważa, że w policji powinno być więcej kobiet. Bezkrytycznie patrzy na kobiecą intuicję, którą uważa za najlepszą metodę śledczą. Swoje powieści pisze na maszynie osobiście. Kiedyś miała sekretarki, ale po kolei je zwalniała, gdyż jedna była zbyt pedantyczna co do błędów ortograficznych i stylistycznych, druga natomiast była zbyt roztrzepana." [2]


W książce pojawia się także tajemniczy, przepiękny ogród, stworzony przez przystojnego ogrodnika Michaela Garfielda. "Cała powieść pełna jest aluzji i bezpośrednich nawiązań do wcześniejszych utworów. Wiele motywów łączy ją ze Zbrodnią na festynie i tu, i tam podczas zabawy ginie dziecko będące świadkiem dawniejszej zbrodni i przez to stanowiące zagrożenie dla czującego się dotychczas bezpiecznie mordercy. Ponadto w obu powieściach grób ofiary zostaje zamaskowany czymś pięknym - w Zbrodni.... glorietą, natomiast w Wigilii.... ogrodem.[3]


Tandem Ariadna Oliver i Herkules Poirot, rzecz jasna znajdują sprawcę morderstwa. Pani Oliver podsuwa sugestie, a małe szare komórki Poirota, jak pracowite trybiki, obracają się nieustannie tak długo, aż rozpracują zagadkę.
"Czy wie pan, co mi to wszystko przypomina? - spytała pani Oliver. - Komputer. Pan się programuje. Chyba tak to nazywają? Przez cały dzień wrzuca pan w siebie wszystkie dane, a potem czeka na wyniki.
- Coś w tym jest - Poirot przytaknął z zainteresowaniem. - Tak, tak, odgrywam częściowo rolę komputera. Zbieram informacje....
- I otrzymuje pan natychmiast kilka rozwiązań, a co jedno, to błędne? - zauważyła pani Oliver.
- Och, nie - odparł Poirot. -  Komputerom to się nie zdarza."[4]

Cóż za skromność Małego Belga :)

Wigilia Wszystkich Świętych może nie jest najlepszym dziełem autorki, ale pomimo tego stanowi rozrywkę na przyzwoitym poziomie, o czym wszystkich solennie zapewniam!
----
[1]  Curran John, „ABC zbrodni Agathy Christie: Sekrety z archiwum pisarki”, tłum. Długajczyk Beata, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2012, s. 308
[2] Wikipedia
[3] Curran John, „Sekretne zapiski Agathy Christie”, tłum. Długajczyk Beata, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2010, s. 330
[4] Christie Agatha, "Wigilia Wszystkich Świętych", tłum. Masłowski Krzysztof, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014, s.47-48

Wigilia Wszystkich Świętych [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Wigilia Wszystkich Świętych
Tłumaczenie Krzysztof Masłowski
tytuł oryginału Hallowe'en Party
data wydania 19 listopada 2014
ISBN 9788327151070
liczba stron 232





101/2015

niedziela, 1 listopada 2015

Co mam dla Was przeczytać w listopadzie?

 Dzisiaj jest ostatni dzień na wybór książek do czytania dla mnie w listopadzie. Tytuły przeczytanych książek i linki do opinii są w zakładce WYZWANIA 2015.

Co mam dla Was przeczytać?
1) przeczytana
2) Przyjaciele - Marta Madera (książka z wymiany)
3) przeczytana
4) przeczytana
5)  przeczytana

6) przeczytana
7) Świątynia muz -  Roberts John Maddox (wygrana w konkursie Kryminalnej Kawiarenki)
8) Kochając syna - Lisa Genova (kupiona - Targi 2014, czytałam obie poprzednie autorki, opinia o "Lewej stronie życia" TUTAJ) 

9) przeczytana
10) przeczytana
11) przeczytana 
12) przeczytana

Swoje propozycje na dany miesiąc (tylko jedna miesięcznie) proszę wpisywać albo TUTAJ, albo pod postem z opinią o książce z poprzedniego miesiąca (np. na luty pod wpisem dotyczącym książki wybranej przez Was na styczeń).
Wpisywać propozycje można od chwili ukazania się opinii wyzwaniowej do 1 dnia miesiąca do godz. 23:59 :)
W razie "remisu" czyli równej ilości propozycji na książki z jednej kategorii czytam tę, która była zaproponowana pierwsza. 
Dlaczego to robię? Po prostu potrzebuję Waszej pomocy, żeby uporać się ze stosami nieprzeczytanych książek, które zalegają w moim domu. Jeśli się zobowiążę, to wykonam :)

Na dokładkę 10 pożyczek, które w tym roku przeczytam i oddam właścicielom.
Z tej puli także można mnie mobilizować jedną książką miesięcznie.

1) Muzeum niewinności - Orhan Pamuk
2) przeczytana
3) przeczytana 
4) przeczytana
5) przeczytana
6) przeczytana
7) przeczytana
8) przeczytana
9) przeczytana
10) przeczytana 
11) Ogród wieczornych mgieł - Tan Twan Eng (dopisałam, bo sobie o niej przypomniałam) 



Co będzie, gdy nikt nie zgłosi zapotrzebowania na przeczytanie przeze mnie książki? Przeczytam sobie dowolną i wypadnie z puli :)




Oto moje 12 książek, czytelniczych wyrzutów sumienia:

1) Korekty - Johnatan Franzen
2) Nauczycielka muzyki - Janice Y. K. Lee
3) przeczytana
4) przeczytana
5) Opowieści starego Kairu - Nadżib Mahfuz
6) Chet i Bernie na tropie - Spencer Quinn
7) przeczytana
8) Zaczyn o Zofii i Oskarze Hansenach -  Filip Springer
9) przeczytana
10)przeczytana
11) przeczytana
12) przeczytana


Czas na propozycje trwa do końca 1 listopada 2015 roku do godziny 23:59

100/2015