sobota, 15 sierpnia 2015

A. B. C. - Agataha Christie, czyta Danuta Stenka

Profiler Poirot 

Poirot otrzymuje list, który stanowi swego rodzaju wyzwanie. Jest jak rzucona rękawica. Otóż człowiek, który podpisał się jako A. B. C. zapowiedział datę i miejsce morderstwa. Dokonano go, zgodnie z informacją zawartą w liście, w Andover. Zginęła pani Ascher. Przy zwłokach znaleziono otwarty na literze A, popularny rozkład jazdy, nazywany ABC.
Policja ze Scotland Yardu wraz Herculesem Poirot prowadzą śledztwo, a wydarzenia opowiada nam Artur Hastings, któremu niezbyt dobrze wiodło się w Ameryce Południowej i postanowił wpaść na jakieś pół roku do Anglii. Do śledztwa włączono doktora Thompsona, słynnego psychiatrę, jako, że zaistniało podejrzenie, iż zbrodniarz jest po prostu szaleńcem.
W kolejnym liście morderca jawnie naśmiewa się z Poirota i zapowiada kolejne morderstwo. Jak można się domyślić, tym razem w miejscowości zaczynającej się na literę B., oraz na osobie, której inicjały także zaczynają się B. Tym razem, także przy zwłokach znaleziono rozkład jazdy ABC. 
Szare komórki Poirota nie próżnują. Pomimo wspólnego stanowiska z doktorem Thompsonem, na temat osobowości zbrodniarza, Poirot poświęca wiele czasu na wczucie się w sytuację mordercy. Przede wszystkim, szuka motywu. I stale coś się Poirotowi nie zgadza, ciągle trudno mu przedstawić jednolity portret psychologiczny przestępcy. 
Praca Poirota nad rozszyfrowaniem mordercy jest tym, czym zajmują się dzisiaj profilerzy. Nie po raz pierwszy zresztą Hercules więcej czasu poświęca na opracowanie portretu psychologicznego sprawcy, by później go zdemaskować, niż na szukaniu na klęczkach śladów na miejscu zbrodni. Śmiem nawet powiedzieć, że Hercules Poirot jest pierwszym w literaturze profilerem, a pozostali uczyli się fachu od niego. 
W powieści  A.B.C. mamy także do czynienia z nietypową dla książek Agathy Christie scenografią. Otóż nie ma zamkniętego, odciętego od świata miejsca, w którym popełniono morderstwo, a zagadka nie polega na odkryciu, która to ze znanych sobie nawzajem osób zrobiła. W A. B. C. przez miejscowości, w których popełniane są morderstwa, przewijają się tłumy ludzi, a ofiary nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. 
Po raz pierwszy także, w powieści, pojawił się ...seryjny morderca. Tak, właśnie Agatha była jedną z pierwszych pisarek, która stworzyła takiego potwora. 

Książki wysłuchałam w interpretacji Danuty Stenki, którą do współpracy zaprosiło Wydawnictwo Dolnośląskie. Doskonałe połączenie! Uważana za jedną z trzech najlepszych powieści Agathy Christie książka A. B. C. i Danuta Stenka, której chyba nikomu nie muszę przedstawiać, to zestaw idealny!

Polecam A. B. C. Agathy Christie w jakiejkolwiek postaci, a wielbicielom audiobooków w interpretacji Danuty Stenki.

A.B.C. [Agata Christie]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE


A.B.C.
Agatha Christie
audiobook CD mp3
czyta Danuta Stenka
czas nagrania: 7 godzin 18 minut
Rok wydania: 2014-06-25
ISBN: 978-83-2715-084-4
format: 18,7 x 13,7 cm
Producent: Wydawnictwo Dolnośląskie




12 komentarzy:

  1. O, to coś dla mnie :) Wielbię audiobooki, mimo że nie umywają się do szeleszczącej papierowej formy, ale przy szybkim trybie życia i ciągłym braku czasu są one pewnym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie powinna być wersja audiobooka z nagranym szelestem kartek :)

      Mnie brak szelestu, ani zapachu książki nie przeszkadza, bo uwielbiam słuchać. Na dodatek oczy odpoczywają (świetne rozwiązanie w kolejce do lekarza, gdy światło słabe, a wokół rozmowy o chorobach :))

      Usuń
    2. ... i z wbudowanym do odtwarzacza kominkiem aromatycznym na olejki o zapachu papieru książkowego :)

      Ale fakt - coraz częściej sięgam po audiobook ze względu na zmęczenie wzroku. Mimo młodości zarówno wrodzona wada wzroku jak i praca dają o sobie znać.

      A co do obrony przed rozmowami o chorobach - przeszedł mi przez myśl pewien obraz: mnie z słuchawkami na uszach słuchającej audiobooka podczas moich obecnych praktyk szpitalnych. Chyba zastosuję jutro w formie samoobrony przed nieznośnymi pacjentami :D

      Usuń
    3. To jest myśl! Sądzisz, że mogłabym to samo zrobić podczas lekcji? ;)

      Usuń
    4. "W tym szaleństwie jest metoda" - myślę, że hałaśliwe osobniki byłyby tak zamurowane, że siedziałyby do końca lekcji cicho :D

      Usuń
    5. Oj! Nie dłużej niż minutę :D Ich trudno zamurować ;)

      Usuń
  2. ABC to bardzo dobry kryminał. Zawiły i nieprzewidywalny.
    A jeżeli jeszcze czyta go genialna Danuta Stenka - nic tylko brać! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiadasz, że to jedna z trzech najlepszych powieści Christie? W dodatku z hipnotyzującym głosem mojej ulubionej aktorki... Mmm... biorę pod uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzam za Curranem, który taki pogląd sformułował w jednej z książek analizujących Notatniki autorki. Dla mnie, jest świetna, ale rzecz jasna nie jestem wyrocznią (książkę "Tajemniczy pan Quin" uważam za doskonałą, a wielu osobom się nie podoba, także w BiblioNETce zajmuje dalekie miejsce; natomiast A. B. C. jest 17).
      Danuta Stenka czyta wspaniale! Mogłaby czytać nawet książkę telefoniczną, a i tak bym słuchała :D

      Usuń
  4. Faktycznie przegapiłam recenzję, ale nie wiem czemu... może dlatego że już znam, też zresztą w formie audio (pierwszy i nie zapałałam miłością i w wydaniu męskiego lektora), a może dlatego, że 15.08 byłam poza domem i przegapiłam sporo postów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczynek od blogów też jest potrzebny.
      Ciekawa jestem, który z lektorów nie przypadł Ci do gustu. Mam swoich "faworytów", ale i takich, których omijam :)

      Usuń