wtorek, 28 lipca 2015

Wakacje z Liebster Blog Award

Ejotek na swoim blogu nominowała mnie do kolejnej osłony Liebster Blog Award. Trwają wakacje, "sezon ogórkowy" sprzyja lekkim tematom, zatem.... czemu nie? :)
Oto moje odpowiedzi na pytania Ejotka!

1. Ulubiona okładka książkowa
Taka, na której nie zostają ślady palców :) 
Nie lubię okładek z najnowszej mody, lekko aksamitnych, na których zaraz widać ślady. Bardzo lubię okładki płócienne (trzeba zdjąć do czytania obwolutę). I bardzo lubię moją wielofunkcyjną, czerwono-czarną okładkę do czytnika :)

2. Czy Twój ulubiony autor kiedykolwiek rozczarował Cię jakąś książką?
Oczywiście, że tak! Wilbur Smith, którego książki wielbię, a cykl egipski szczególnie, napisał ciąg dalszy tegoż cyklu pt. "Zemsta Nilu". To jest według mnie całkowicie nieudana książka. Teraz kupiłam najnowszą "Ognisty bóg" [Desert god], należącą to tego samego cyklu (to już pięcioksiąg) i aż mam stracha... :)

3. Co sądzisz o ebookach?
Ebook to książka. Czytam na równych prawach z wydaniami papierowymi.

4. Najpierw książka, potem film - zgadzasz się? Dlaczego? Jak jest u Ciebie?
W życiu bywa z tym różnie, czasami właśnie film obejrzę pierwszy, a książkę przeczytam później. Myślę, że nie jest dobrze, aby obie te sprawy łączyć i czytać oraz oglądać w niedalekim od siebie czasie. Film posiada inne środki wyrazu niż książka i często zawodzi nasze oczekiwania. W odwrotnej kolejności - film zakłóca czytanie książki, pcha się ze swoimi obrazami i ogranicza wyobraźnię.
Poza tym film, o ile nie jest wierną adaptacją powieści, ulega twórczemu przekształceniu przez reżysera, przez co nabiera nowej jakości. Porównywanie filmu z książką, często szkodzi filmowi. Chyba, że mówimy o "Niebezpiecznych związkach" :)

 5. Gdzie najbardziej lubisz czytać?
W fotelu w moim pokoju i w łóżku przed snem :)

 6. Zdarza Ci się nie dokończyć książki? Dlaczego?
O tak! Ponieważ była dla mnie po prostu nudna i nieciekawa. Być może należała do książek ogólnie uważanych za wartościowe i takich, które koniecznie trzeba przeczytać, jakichś 100 książek, które powinnaś przeczytać zanim umrzesz,  ale jakoś nie mam w sobie aż tyle ...czego to ja nie mam? Poczucia obowiązku wobec konieczności przeczytania lektur obowiązkowych, snobizmu, owczego pędu? No, czegoś nie mam i jak mnie książka nudzi to jej nie czytam :)

7. Na bezludną wyspę możesz zabrać ze sobą tylko jedną książkę. Jaki byłby Twój wybór i dlaczego akurat ta?
Obszerny poradnik "Jak przetrwać na bezludnej wyspie". Z powodów praktycznych :)

 8. Masz jakiś ulubiony książkowy cytat?
 Czy ja wiem? I żaden i mnóstwo. I który wybrać?

 9. Podaj 5 książek, które zamierzasz przeczytać w wakacje.
Już mam wakacje i czytam z prędkością światła! :) 
W planach: "Tajemnica domu Helclów" Maryli Szymiczkowej (pseud.)
Kilka audiobooków Agathy Christie (wspaniale się słucha Agathy, a mam audiobooki w interpretacji Danuty Stenki). Są to: "Morderstwo w Orient Expresie", "Morderstwo w zaułku" i "A. B. C."
"Zbrodnia w szkarłacie" Katarzyny Kwiatkowskiej, ma się ukazać w sierpniu.

 10. Czy trafiłaś/trafiłeś kiedyś na pozycję, którą wszyscy polecali, a Tobie nie przypadła do gustu? Co to było?
 'Stokrotki w śniegu" Richarda Evansa i inne tego autora.


11. Co teraz czytasz?
Bohumil Hrabal "Pociągi pod specjalnym nadzorem". O tym, jak dyżurny ruchu Całusek przystawiał pieczątki na gołej pupeńce Zdeniczki Świętej :)

Dziękuję Ejotku za wyróżnienie!
 
Postanowiłam nikogo nie nominować. Zabawia trafiła do mnie po raz drugi. Myślę, że zabawie należy się odpoczynek od nas :)

72/2015

16 komentarzy:

  1. Evans też mi nie przypadł do gustu......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf, jak dobrze :) Wokół jest tylu miłośników Evansa, że już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak :)

      Usuń
  2. Ja również najczęściej czytam w łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby się oczka zamykały, to odpowiednie stanowisko jest już zajęte :)

      Usuń
  3. Mam tak jak Ty z Wilburem. Jego kontynuacja losów Lostris i Taity we współczesności w ogóle mnie nie porwała. Teraz krążę wokół "Ognistego boga". Czekam z zakupem na recenzje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam "Ognistego boga", ale jeszcze nie czytałam. Dam znać jakie są moje wrażenia :)

      Usuń
  4. E-book to książka. <3 :) Też tak sądzę. Uwielbiam papierowe, ale szybciej czytam na czytniku, a w odbiorze treści nie widzę różnicy. A jaka ulga na półkach i ile książek mogłam zabrać na urlop! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Najcudniejsze jest to, że na czytniku mogę ustawiać wielkość liter! Dla mnie to jest bardzo ważne :)

      Usuń
  5. Czekam na recenzję "Pociągów pod specjalnym nadzorem" ;)
    Czytałam niedawno i wrażenie średnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zapraszam na tę recenzję: http://zapiskinaserwetkach.blogspot.com/2015/08/pociagi-pod-specjalnym-nadzorem-bohumil.html

      Warto wspomnieć, że ja Czechów bardzo lubię i to zapewne ma wpływ na mój odbiór czeskiej literatury. Zawsze dostają co najmniej jedną "gwiazdkę" gratis "za pochodzenie" ;)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem Twoich wrażeń z ABC
    Stokrotki mi się akurat podobały, ale innych autora jeszcze nie znam.
    Dziękuję za ciekawe i z humorem odpowiedzi :)
    Odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABC wysłuchane, wrażenia niebawem! :)

      Ano humor wakacyjny mi się włączył ;)

      Usuń
  7. Christie - dobra w każdą porę zazdroszczę interpretacji Stenki. Kasia Kwiatkowska - jak zwykle super!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż tu zazdrościć! Brać i słuchać! Stenka w roli lektorki jest rewelacyjna!

      Usuń
  8. Całkiem słuszna uwaga z tymi okładkami, na których pozostają ślady paluchów - zawsze się wściekam, bo lubię mieć dodatkowo ręce wysmarowane kremem (przy moim zawodzie jest to jedna z nielicznych chwil, kiedy dłonie mogą odpocząć i zregenerować się jako tako).

    Całkowicie zgadzam się z Pani zdaniem na temat "książka czy film" - są to moje odwieczne dylematy, bo jak najpierw przeczytam to denerwuję się oglądając ekranizację - burzy ona moje wyobrażenia. Ostatnio też doszłam do wniosku, iż jedno i drugie trzeba sobie zaaplikować w odpowiednim odstępie czasowym, o ile w ogóle. Bo czasem lepiej przeczytać i nie sięgać po film, a czasem i na odwrót. Ciężka sprawa.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to jesteśmy z "jednej parafii", bo ja także stale smaruję dłonie kremem :) Dlatego na plażę to nie biorę książek w ogóle, tylko audiobooki. Zdarza mi się potem szukać fragmentu, na którym "skończyłam" słuchać zanim...zasnęłam :)

      Masz rację, że "książka czy film" to ciężka sprawa. Obecnie odwlekam w czasie obejrzenie filmów na podstawie książek Miłoszewskiego. Już sam aktor wybrany do roli Szackiego mi się nie widzi, choć ponoć gra rewelacyjnie. Wolę poczekać :)

      Pozdrawiam również :)

      Usuń