niedziela, 12 kwietnia 2015

... wiosna ...

* * *
prześcieradła które suszyła
w każdy cieplejszy dzień
żeby łóżko pachniało ogrodem
żeby wiatr zdmuchiwał z niego złe sny
prześcieradła fruną unosząc
ją na drugi brzeg w wąskiej dębowej łodzi
właśnie przyszła wiosna
liny sznurów na pranie naciągnięte na maszt
tylko brak białych żagli
sprasowanych w kostkę lodu
w lodówkach szaf

z tomiku „Sprawdzanie obecności” 2004






 

Fot. Pani_Wu w sobotę 11.04.2015
43/2015


5 komentarzy:

  1. Pięknie:) Widać, że tędy przeszła Pani Wiosna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kwiaty mówią same za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie sportretowałaś wiosnę i wierszem i fotkami.
    Wiosna...to jest to ......

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ten weekend w końcu poczułam wiosnę. Piękny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach! Wreszcie i u nas, w górach, wiosna się pojawiła. Można powiedzieć, że wybuchła!
    Dziękuję Wam za komentarze :)

    OdpowiedzUsuń