wtorek, 28 kwietnia 2015

"Potargowe" refleksje

W październiku 2014 roku byłam w Krakowie na Targach Książki, gdzie wielu z Was, moich zaprzyjaźnionych Blogerów oraz Autorów, spotkałam. Napisałam post "potargowy" na temat LIBERATURY, można przeczytać go TUTAJ

Zapewne i Wy otrzymaliście drogą mailową raport podsumowujący Targi.

Co wynika dla nas blogerów oraz czytelników z tego podsumowania?

"19. edycję Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie odwiedziło 60 000 gości." - czytam w raporcie.

Następnie stworzono postać - "modelowego uczestnika Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Wykorzystamy w tym celu wyniki badań przeprowadzonych przez firmę Communication Service podczas ubiegłorocznych Targów na grupie 1007 losowo wybranych gości." [źródło+ więcej]

Podczas badań zapytano zwiedzających między innymi o:





  [źródło wykresów]

Modelowy zwiedzający Targi jest zatem kobietą przed trzydziestką. Zdobył wyższe wykształcenia i regularnie (przynajmniej kilka razy w tygodniu) korzysta z Internetu. Jest oczywiście wielkim miłośnikiem literatury. Podczas badania przyznał się do przeczytania co najmniej dwóch książek w ciągu trzydziestu dni poprzedzających naszą imprezę. [źródło]

"Modelowe", aczkolwiek cosik niewyraźne, blogerki. fot. Mąż Sardegny (dziękuję)

Kochani Koledzy, statystyka to wielkie kłamstwo, po prostu statystycznie przepytano więcej pań :) Proporcja w Krakowie pań do panów wynosiła niemal 50:50.

Czytamy dalej: "Statystyczny obraz czytelnictwa w odniesieniu do Targów jest budujący, ale mając w pamięci 4% ankietowanych zwiedzających, które przyznały się do niesięgania po książki, przyjrzyjmy się (z przymróżeniem oka), czym grozi niedobór lektur. Statystyczny obraz czytelnictwa w odniesieniu do Targów jest budujący, ale mając w pamięci 4% ankietowanych zwiedzających, które przyznały się do niesięgania po książki, przyjrzyjmy się (z przymróżeniem oka), czym grozi niedobór lektur.[więcej TUTAJ]  

P.S. Zachowałam oryginalną pisownię,  Z BŁĘDEM ORTOGRAFICZNYM! Należy zatem dodać, że niedobór lektur grozi także sadzeniem byków! :)

"Uczestnicy Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie wykazują względnie duże zainteresowanie e-bookami. Co trzeci uczestnik naszych Targów przyznał się do czytania co najmniej jednej książki w wersji cyfrowej (35%), gdy w skali kraju cieszą się małą popularnością (3%)*.
W przypadku audiobooków dysproporcja pomiędzy odsetkiem ich użytkowników wśród zwiedzających nasze Targi a "polską normą" utrzymuje się, choć jest nieco mniejsza niż w przypadku e-booków. Dla audiobooków wynosi 20% do 3%*.
---------------
*dane na podstawie badania ogólnopolskiego, zleconego przez Polską Izbę Książki i współfinansowanego przez MKiDN, przeprowadzonego przez CBOS w dniach 29.10.-26.11.2013 na liczącej 2031 osób reprezentatywnej próbie losowo wybranych mieszkańców Polski mających 15 lat i więcej" [źródło+więcej]

Jak się odnajdujecie w tych statystykach? 

post 46/2015

14 komentarzy:

  1. Ja się nie odnajduję, bo zwyczajnie na nich nie bywam....
    Musiałabym mieszkać np. w Krakowie żeby się wybrać i to nie wiem. Taki ze mnie leń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także mieszkam daleko od Krakowa, jednakże skusiłam się, choćby po to, żeby bodaj raz w ogóle zobaczyć jak takie wydarzenie wygląda :)

      Usuń
    2. Ja nie mieszkam daleko, bo tylko 78 km, ale po prostu jakoś nigdy nie mogę się wybrać. Chociaż chętnie bym Was zobaczyła. Ale może w tym roku będziemy mieć samochód to wyciągnę męża, bo sama długo nie jeździłam. Chociaż z drugiej strony odwykłam od tłumów....

      Usuń
    3. Tak, tłumy były ogromne, a to nie jest otoczenie, w którym czuję się dobrze. Szczególnie, że w pracy jestem non stop w tłumie.

      Usuń
  2. Z "przymróżeniem" oka patrzę na te statystyki. Jestem starsza i więcej czytam, poza tym jak widać dosć niewyraźna jakaś a tego w statystykach nie ujęto :P

    A tak na serio - to zależy kogo się zapyta, czy to na targach książki czy przy wyborach... Nie lubię statystyk, bo gdzie nie spojrzę ludzie wokoło czytają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak! Jeśli włożyć głowę do zamrażarki a nogi do piekarnika to średnia temperatura będzie w granicach tzw. komfortu ;)
      Podobnie bywa że statystyką. Być może w tym wypadku jej rzetelność dorównuje ortografii ;)

      Usuń
    2. [śmiech]
      Uwielbiam Twoje poczucie humoru, szkoda że na Targach miałyśmy taką chwilkę wspólnej rozmowy.
      Całkowicie się zgadzam i z piekarnikiem i z rzetelnością :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do pogawędki ;)

      Usuń
  3. W modelu zwiedzającym rozbawiło mnie to "przyznanie się do przeczytania książek".
    Czyli czytanie to grzech, przestępstwo, albo co najmniej drobne przewinienie?

    A do statystyk mam również podejście "z przymróżeniem oka". Takie samo jak do wszelkiej maści sondaży - nie są dla mnie miarodajne.

    Podobnie jak Ania nie odnajduję się w tym, bo na targi nie chodzę, żeby nie psuć sobie nerwów brakiem mocy finansowych. Szczególnie, że musiałabym ponieść dodatkowe koszty na dojazd. I tak wszystko rozpada się o prozaiczne przeszkody.

    Na szczęście jednak ludzie jeszcze czytają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w moich skromnych progach :)
      Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju czytanie książek bywa powodem do wstydu i przyznawanie się do czytania jest aktem odwagi :)
      A portmonetka jest na mnie obrażona do dzisiaj :)

      Usuń
    2. I ja witam raz jeszcze :) - wydawało mi się, że już kiedyś komentowałam tutaj na blogu (ale może to skleroza i coś mi się pomyliło), a zawsze przy takim pierwszym razie to podkreślam, ale uśmiechu nigdy za wiele. :)

      Usuń
    3. E, no jeśli ktoś ma mieć sklerozę, to z pewnością ja :)

      Usuń
    4. Ja na pewno mam - tylko nie pamiętam :)

      Usuń