sobota, 28 marca 2015

Znakomita!

Autor puścił wodze fantazji i wymyślił opowieść o tym, co by było, gdyby do królewskiego pałacu przyjechała objazdowa biblioteka dzielnicy Westminster. 
Mieszcząca się w sporych rozmiarów busie biblioteka zaparkowała blisko drzwi kuchennych, gdzie oszczekały ją psy rasy corgie. Wracały ze spaceru z królową Elżbietą II. Tym oto sposobem, monarchini weszła do samochodu i wypożyczyła książkę, bo jakoś niezręcznie jej było wyjść z niczym po krótkiej pogawędce z kierowcą i bibliotekarzem jednocześnie, panem Hutchingsem.
Czytelniczka znakomita [Alan Bennett]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE
Biblioteka w Westminsterze





I stało się. Czytanie książek zmieniło się w pasję, hobby, a także w ... kłopot.
"Nigdy nie przywiązywała szczególnej wagi do czytania. Czytała, oczywiście, nie czytać nie wypada, ale pasje lekturowe pozostawiała innym. To był rodzaj hobby, a charakter jej pracy na hobby nie pozwalał. (...) Posiadanie hobby wiąże się z posiadaniem preferencji, a tego należało się wystrzegać: preferencje dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Nie miała żadnych preferencji. Do jej obowiązków należało okazywać zainteresowanie, nie zaś interesować się."[s. 8]
Cóż to za kiepski los być królową! Zabić pasję w imię obowiązku, dla dobra kraju. 

Prawdziwa królowa Elżbieta II w powozie
Królowej z powieści nie udało się poniechać pasji i zaczęła czytać namiętnie, nawet w powozie, gdy pozdrawiała zgromadzonych poddanych. 
Wśród otaczających ją doradców i wśród służby, zaczęło jej zachowanie wzbudzać zaniepokojenie. Królowa tymczasem "...odkryła, że każda książka wiedzie ku innej książce: gdziekolwiek skręciła, otwierały się przed nią coraz to nowe drzwi i dnia nie starczało już na to wszystko, co chciałaby przeczytać."[s.21] Obowiązków zaś miała wiele, "niekończące się wizyty w różnych zakątkach kraju to los każdego monarchy."[s.37]

Westminster pałac, biblioteka
Korzystając ze swej pozycji zaprosiła do pałacu na przyjęcie pisarzy, lecz nie było ono udane i więcej już nie ponowiła tego pomysłu. "Jej Wysokość szybko doszła do wniosku, że widocznie pisarzy najlepiej jest spotykać na kartach ich książek i że są oni wytworami wyobraźni czytelnika w równej mierze, jak ich bohaterowie."[s. 49-50]

Królowa zaczęła się rozwijać czytelniczo, obok książki pojawiły się ołówek i notes, żeby zapisywać interesujące fragmenty lub myśli. 
Nie korzystała jednak z nieprzytulnej pałacowej biblioteki, tylko zaszywała się w zacisznych miejscach, czytała w sypialni i na ogrodowej ławce.

Westminster pałac, biblioteka
"Gdyby ją zapytano, czy czytanie wzbogaciło jej życie, musiałaby odpowiedzieć, że tak, bez wątpienia, ale zaraz musiałaby z równym przekonaniem dodać, że jednocześnie odebrało jej życiu wszelki sens. Niegdyś była pewną siebie, skoncentrowaną na wytyczonym celu kobietą, która dobrze wiedziała, jakie ma obowiązki, i zamierzała wykonywać je tak długo, jak tylko będzie w stanie temu sprostać. Lecz ostatnio zbyt często zaczynała koncentrować się na innym celu."[s. 91] 

Westminster pałac, biblioteka
Jakim?
Na pisaniu.

Jak napisała McAgnes w swojej recenzji zamieszczonej w BiblioNETce: "Wyjątkowo ładnie w książce przedstawiono pewien proces. Proces stawania się czytelnikiem wyrobionym, doświadczonym, oczytanym. Z książki na książkę monarchini się zmienia. Jej gust, jej poglądy, jej sposób patrzenia na świat. I w głębi umysłu nabiera kształtu pewne pragnienie, nieobce zapewne nam, czytelnikom – aby z czytelnika stać się pisarzem. Z obcowania biernego z literaturą wejść na poziom obcowania czynnego."
Westminster pałac, biblioteka




Jakaż przyjemność to była dla mnie, spędzić popołudnie z tak pięknie napisaną i przetłumaczoną książką, z tyloma dopracowanymi zdaniami, pięknymi frazami, płynącymi wartkim strumieniem. 
Polecam tę książkę autorstwa Alana Benneta, we wspaniałym tłumaczeniu Ewy Rajewskiej, przesyconą brytyjskim sposobem myślenia i miłością do literatury!
Westminster pałac, biblioteka


Czytelniczka znakomita
Autor: Alan Bennett
Tłumaczenie Ewa Rajewska
tytuł oryginału The Uncommon Reader
wydawnictwo Media Rodzina
data wydania październik 2009 (data przybliżona)
ISBN 978-83-7278-384-4
liczba stron 112
Ocena 4,5/6

36/2015






 WYZWANIE


8 komentarzy:

  1. Ciekawe jaką opinię na temat książki ma sama jej bohaterka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam :) Rzeczywiście :)

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że to taka wspaniała książka. Kupiłam ją w Matrasie za 3 zł, więc jestem szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją wygrzebałam w matrasowym koszu, ale za 6,90. Wiedziałam, że warto ją kupić, dlatego się ucieszyłam z obniżki :)

      Usuń
  3. Wiedziałam, że ta książka Ci się spodoba! Ja byłam zauroczona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałaś mnie na wylot :) Piękna książka!

      Usuń
  4. Świetny post......fantastycznie |okraszony" zdjęciami". Niezwykle zachęca do sięgnięcia po książkę.
    Aviola miała fart... i Ty też....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa :)

      Usuń