wtorek, 17 marca 2015

Pomocy, okładka kameleon?

Kochani, pomóżcie! 
Jaki kolor ma okładka tej książki? 
Pytam, bo chciałabym recenzję dodać do klucznikowego wyzwania czytelniczego, ale tylko wtedy będzie to możliwe, gdy okładka będzie czerwona!
Przecież ona JEST czerwona. Czerwona jak jabłko w tomiku "Lato moralnego niepokoju", a także niemal jak okładka "Kota Simona".


A może ja dostałam jakiś inny egzemplarz?

autostop(y)

Tymczasem....

Lubimy Czytać





Facebook
zdjęcie z facebooka

okładka ze strony projektu Autostop(y)

Autorki, zdjęcie z bloga K. A. Kowalewskiej


Autorki z książkami w dłoniach

No i co o tym myślicie?

31/2015

24 komentarze:

  1. na pewno się liczy jako jakiś odcien czerwonego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta okładka jest jak wolność - równie trudna do zdefiniowania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolno sobie myśleć o niej co się chce :) Hanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż znam takich co twierdzą, że to koralowy i są wstanie to udowodnić - ot, zagwostka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niczym korale koloru koralowego... Nie takie proste... I tak ma być :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ona dostosowuje się do kolorem do stroju czytelnika i otoczenia. To jest różowy z akcentem pomarańczowym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy facet potwierdzi, że ta okładka jest szara :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest na pewno inna niż okładka Kota, ale ja bym uznała za czerwony. Mimo, że w niektórych przypadkach wygląda jak różowy czy koralowy

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak na nia patrzysz to jaka jest...zdjęcia przekłamują niestety..coś o tym wiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie całkiem inna niż w Lubimy Czytać. I chyba mam w sobie coś z faceta, bo nie umiem określić.
      Jak patrzę to jest taka, jak na moich zdjęciach (na półce).

      Usuń
    2. A więc czerwona, bo czerwień, jak to już ktoś wcześniej napisał ma różne odcienie....

      Usuń
  10. Bardzo mnie rozczulił Twój post :) Bo podejrzewam, że marcowy Klucznik ma w tym swój udział? ;) Moja droga - zaliczę jako czerwoną! Przedstawiłaś na to ewidentne dowody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HURAAAA!!!!! DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ! Post z opinią będzie niebawem, nie rozłączajcie, teraz krótka przerwa na reklamy i zaraz wracam na antenę :)

      Usuń
  11. Od pierwszego rzutu (oka, oczywiście) to jest dla mnie kolor koralowy.
    Ale skoro nie ma takiej opcji to ":czerwony".

    Czyżby to taki sam problem jak z tą sławną już sukienką? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Postanowiłam przyjrzeć się temu postowi przy świetle dziennym - wystarczy spojrzeć na zdjęcie ostatnie, gdzie są 4 książki w rękach trzymane. Dwie z prawej wyraźnie czerwone, ale dwie z lewej są już "każda inna" - takie moje zdanie.

    Fajnie, że ami zalicza jako czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie kolor pochodny od czerwonego, nawet bym określiła malinowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzień dobry. Jeżeli chodzi o kolor okładki to się zmienia. Na jednym zdjęciu jest kolor czerwony, na drugim różowy, a na trzecim pomarańczowy. Serdecznie pozdrawiam. Regina.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieźle... Zgłupiałam trochę....

    OdpowiedzUsuń
  16. :) Zaryzykuję twierdzenie że okładka ma kolor łososiowy tak jak wnętrze ryby dążącej pod prąd do źródeł swego istnienia...

    OdpowiedzUsuń
  17. :) Zaryzykuję twierdzenie że okładka ma kolor łososiowy tak jak wnętrze ryby dążącej pod prąd do źródeł swego istnienia...

    OdpowiedzUsuń
  18. Katja Tomczyk19 marca 2015 11:31

    Koralowy! Najmodniejszy w tym sezonie :-) okładkowym także :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zagłosowałam w ankiecie na ..... czerwony, bo dla mnie Twój egzemplarz jest czerwony, natomiast dla mnie Kot Simon jest ..... pomarańczowy :O

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz? No popatrz, dla "Kot Simona" to klasyczna czerwień warg Marylin Monroe.

      Usuń