niedziela, 8 lutego 2015

Okulary przeszkadzają marzyć

Czasami jakaś sytuacja wywołuje w nas skojarzenie z wydarzeniem sprzed lat. Takiej chwili wspomnień doznała Katarzyna, nauczycielka baletu w Nowym Jorku. 
Jako mała Katarzynka mieszkała w Paryżu z tatą. Jej mama, baletnica, wyjechała do Stanów, a tato Katarzynki zajmował się dziwnymi, podejrzanymi interesami. Dziewczynka niewiele rozumiała ze świata dorosłych, którzy nie wszystko dzieciom mówią i pewnych spraw tłumaczyć  nie chcą. Katarzyna wspomina tamten okres, a nawet na chwilę staje się ponownie małą Katarzynką.
Nie dowiemy się dlaczego mama dziewczynki wyjechała sama, dlaczego dziewczynka z tatą dołączyli do niej później, czym zajmował się w pracy tato i dlaczego niektóre osoby zmieniały tożsamość. Widzimy świat oczami dziecka i być może, przypominamy sobie strzępy własnych, niekompletnych wspomnień, rodzinnych tajemnic, niedopowiedzeń, urwanych w połowie zdań.
Dopiero po wielu latach przychodzi zrozumienie, a  puzzle wspomnień układają się na swoich miejscach.
Niezmiernie ważną rolę odgrywają w opowieści okulary, które niczym magiczny rekwizyt pozwalają przenieść się w świat marzeń. Wystarczy je tylko... zdjąć. Katarzyna niczego nam nie wyjaśnia, ona tylko delektuje się wspomnieniem, w którym świat jest dobry, zupełnie tak jak wtedy, gdy zdejmie się okulary.
"Świat, gdy nań patrzyłam bez okularów, tracił swą kanciastość, stawał się tak miły i miękki jak wielka poduszka...(...) W okularach widziałam świat takim, jaki jest w rzeczywistości. Nie mogłam już marzyć."

Czy Wy także zdejmujecie niekiedy "okulary", żeby trochę pomarzyć?


Katarzynka
Tłumaczenie Regina Gręda
tytuł oryginału Catherine Certitude
wydawnictwo Czuły Barbarzyńca Press
data wydania marzec 2009 (data przybliżona)
ISBN 9788360318652
liczba stron 90

18/2015

WYZWANIA

KLUCZNIKI na luty 2015
1. Więcej niż jeden autor

4 komentarze:

  1. Uroczo napisałaś. Jak sądzę książka Ci przypadła do gustu.
    Ja przeczytałam "Przejechał cyrk" i jestem pozytywnie nastawiona do Modiano.
    Mnie się ta książka pełna niedomówień i spacerów po Paryżu spodobała. To taka subtelna literatura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Subtelna to świetne słowo :) Taka właśnie jest! Książkom pana Modiano nie odmówię :)

      Usuń
    2. Ja mam problem z wyrażaniem się więc korzystam ze słowników , ale czytałam w jednej z recenzji chyba o " Perełce", no nie pamiętam i tam znalazłam też idealnie pasujące do jego pisarstwa określenie - "elegancka proza"....

      Usuń
    3. Ładnie :) Zapamiętam sobie :)

      Usuń