poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wyzwaniowo

Krótkie notki do książek, które przeczytałam w ramach wyzwań, ale nie nie wiem jak napisać coś więcej, na dodatek coś mądrego. Tak bywa. Nie wszystko człowiekowi pasuje.



Sońka
Wydawnictwo Literackie
data wydania 21 maja 2014
ISDN 9788308053539
liczba stron 208

Zderzyłam się z "Sońką",  z historią tak bardzo trudną i z obcym mi stylem opowiadania, aż zabolało. Ten styl jest według mnie mocno przekombinowany, taki typowo polski, a ja nie przepadam ani za realizmem magicznym, ani nie rozumiem wsi białoruskiej, ani nie widzę potrzeby kontynuowania tych słomianych wiejskich odniesień, które stale pojawiały się w lekturach. Rozumem je pojmuję, czegóż tu nie rozumieć, ale duszę mam ulepioną z innej gliny. Wolę, gdy mi się świat tłumaczy prosto i jasno, bez udziwnień.
A z drugiej strony trudno nie ulec urokowi tej opowieści, spowiedzi życia z jednej strony i cynizmowi Igora, z drugiej, metaforom. Gdyby napisać o Sońce reportaż, stałaby się zwykłą kobietą, do opowieści zajrzałaby wielka polityka, socjologia i inne mądre nauki. 
I tak sobie teraz siedzę i myślę, czy w świecie, który tak dobrze znam, który oswoiłam, jest dosyć miejsca, aby historię jakiegokolwiek życia tak pięknie opowiedzieć?

Ocena 5/6






Macocha
wydawnictwo FILIA
data wydania 12 marca 2014
ISBN 9788379880386

Nota wydawcy:
 Przezabawna i ciepła opowieść o tym jak trudno pokochać obce dziecko. Szczególnie jeśli ono jest dorastającą panną, ma pryszcze i dość szczególny światopogląd…
Roma wzięła ślub z fajnym facetem.
Mogli żyć długo i szczęśliwie
gdyby nie to, że pewnego dnia
w drzwiach ICH mieszkania stanęła JEGO córka...
Roma dobiega trzydziestki, kocha i jest kochana przez swojego męża - weterynarza Bruna.
Sielanka zostaje brutalnie przerwana przez wtargnięcie w ich spokojne życie czternastoletniej Kasi, córki Bruna z pierwszego małżeństwa.
Niezależna, czasami lekkomyślna i zupełnie do tego nieprzygotowana Roma zostaje z dnia na dzień macochą krnąbrnej i bezczelnej dziewczyny
o niewyparzonym języku.
Czy uda im się do siebie zbliżyć? Czy dwie tak silne osobowości potrafią żyć pod jednym dachem?
Jak zachowa się w środku tego huraganu Bruno?
Dowcipna i wzruszająca powieść o nietypowej rodzinie w nietypowej sytuacji.



Umordowałam się. Nie moje klimaty.  
Ocena 2/6

POLACY NIE GĘSI III




 


KLUCZNIKI na styczeń 2015

2. Niewspółcześnie


3 komentarze:

  1. "Sońka" jest bardzo niebłaha! Zaskoczyła mnie tym bardziej, że "Balladyny i romanse" tegoż Karpowicza wcale mi się nie spodobały. Natomiast "Sońka" jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam innych książek tego autora, zatem porównania nie mam. Tak, niebłaha, dobre określenie :)

      Usuń
  2. Zgodziłabym się co do stylu, że faktycznie jest udziwniony, taki na siłę nowatorski. Ja się na współczesnej literaturze nie znam więc i pod tym kątem książek nie oceniam a i też rzadko takie czytam. Ale sama historia wyłuskana z tych udziwnień i tego wielosłowia, jakie zastosował Karpowicz jest faktycznie niebanalnie opowiedziana.

    OdpowiedzUsuń