niedziela, 4 stycznia 2015

Tajemnice Luizy Bein czyli Langdon w spódnicy

Książka kusi klimatyczną okładką, na której stare listy, medalion i słowo "tajemnica" przyciągają jak magnes. Nie jestem obojętna wobec okładek, zatem prędzej, czy później, musiałam przeczytać tę powieść.
Cóż zatem znalazłam w środku?
Przede wszystkim dwójkę charakternych bohaterów, którzy z mniejszym, lub większym zapałem usiłują rozwikłać tajemnicę kobiety, której szczątki archeolodzy odkryli w Wartemborku na Warmii. Ona, to Klara, roztrzepana studentka, która w sytuacjach dotyczących sprawy potrafi skupić się na pracy, a jej mózg nie odbiega daleko umiejętnościami i wiedzą od umysłu Roberta Langdona. W sytuacjach życiowych Klara bywa denerwująca, ale trzeba przyznać, że skuteczna w swoich działaniach. I dobrze, ponieważ on, czyli Alex, sam z siebie nigdy by się do działania nie zabrał. Alex lubi poukładane życie i święty spokój, a z Klarą u boku nie ma ani jednego, ani drugiego. Na dodatek nie ma nawet najmniejszych szans, aby nie mieć ze sprawą zmarłej nic wspólnego. Jeśli sądził, że jako potomek Luizy Bein, tylko przyjedzie do Wartemborka i zadecyduje o losach szczątków, to grubo się pomylił. 
Akcja książki dzieje się na zmianę w Polsce, na Warmii i w Szwajcarii, gdzie Alex mieszka. Skoro mowa o Szwajcarii, to rzecz jasna pojawiają się jej atrybuty, które w większym, lub mniejszym stopniu grają rolę w opowieści. Sama fabuła jest tak smakowicie zaplątana, jak smakowita jest szwajcarska czekolada (względnie ser, rzecz gustu), tak idealnie powiązana, jak tryby szwajcarskiego zegarka i wciągająca, jak makieta - miniatura Szwajcarii z ekskluzywną kolejką na torach.
Listy, medalion, czyżby romans? Romans też. I żeby to jeden! Cały worek romansowych historii, z których ani jedna, nawet na kilometr nie zbliża się do typowej romansowej literatury. Klara i Alex? Dajcie spokój, to nie to o czym myślicie! Do tego kilka trupów, sensacja rodem z książek Dana Browna, ślad sycylijski (prawdziwy, wiem, bo byłam i widziałam) oraz rodzinne sekrety. Autorka umiejętnie podsyca zaciekawienie czytelnika, zarwałam noc, żeby dowiedzieć się co dalej.


Tajemnice Luizy Bein [Renata Kosin]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Czy potrzebujecie jeszcze jakiejś zachęty, aby sięgnąć po "Tajemnicę Luizy Bein"? Proszę bardzo. W kwietniu 2015 roku wychodzi kolejna część pt. "Kołysanka dla Rosalie", o której można sobie poczytać na blogu Autorki, o TUTAJ.
A ja się cieszę, że od kiedy zaczęliśmy podróżować po świecie, nie ważne, czy w celach zarobkowych czy turystycznych, w książkach polskich pisarzy pojawiły się wątki, których akcja ma miejsce w innych krajach świata. Dzięki temu powieści nabierają rozmachu i stają się bardziej atrakcyjne, a podczas wyjazdów, nie ważne, czy w celach zarobkowych czy turystycznych, możemy zobaczyć opisywane miejsca.
Polecam na chandrę o każdej porze roku, a także poszukiwaczom przygód!






2/2015

WYZWANIA


 

Wyzwanie czytelnicze "Okładkowe Love" 2015

 

POLACY NIE GĘSI III

 

Co mam dla Was przeczytać? - pożyczka

 

Pożyczki, do wyboru na luty: 

1) Muzeum niewinności - Orhan Pamuk 
2) Historia Edgara - David Wroblewski  
3) Marzenia i tajemnice - Danuta Wałęsa  
4) Tajemnice Luizy Bein - Renata Kosin - propozycja Ejotka na styczeń + Brigandess STYCZEŃ  
5) Dziennik dla Jordana - Dana Canedy 
6) Odpowiednie małżeństwo - Doris Lessing 
7) Prowincja pełna smaków - Katarzyna Enerlich  
8) Pieśń o poranku - Paullina Simons  
9) Piąte dziecko -  Doris Lessing                                             
10) Wszystkie uroki świata - Jarosław Seifert

11 komentarzy:

  1. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu. Jakby co, to służę pożyczką innej książki pani Renaty, a mianowicie "Bluszcza prowincjonalnego", ale z góry uprzedzam, że to całkiem inna historia - obyczajówka. A gdybyś miała dostęp do "Mimo wszystko Wiktoria" to też warto sięgnąć ;)

    A jeśli mogę coś na luty zasugerować, to może którąś z książek Doris Lessing? "Odpowiednie małżeństwo" całkiem ładnie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę, dziękuję. Na razie chcę odkopać się z tego, co mam. Zresztą zapewne u nas złowię w bibliotece :)
      Propozycję zapisałam, zobaczymy co zaproponują inni :)
      Ależ miałaś szczęście, że Twoją książkę wybrano jako pierwszą. Najkrócej czekająca pożyczka (nie liczę "Archipelagi Gułag" Sołżenicyna na studiach, dostałam go na jedną noc).

      Usuń
  2. Uroczo się zapowiada, sama miałam ją zamiar przeczytać w styczniu...hmm.... :)
    Zagłosuję już na luty, skoro tak ekspresowo przeczytałaś pierwszą :P
    Na luty nr 7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, przeczytaj - to świetna książka. Sama się czyta :) Jestem pod wrażeniem szczegółowego zaplanowania intrygi.
      No i w kwietniu wychodzi kolejna część :)
      Propozycję już zapisuję.

      Usuń
    2. To skoro jako druga już kusisz to chyba przeczytam, skoro się sama czyta... :) Kołysanka już widnieje w pasku premier, żebym nie zapomniała.

      Usuń
  3. Ja jestem takim książkowym poszukiwaczem przygód, więc ten tytuł z chęcią przeczytam. Tajemnica mnie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam! Przygoda goni przygodę bez chwili wytchnienia. Zero dłużyzn.

      Usuń
  4. O, to zdecydowanie książka dla mnie, koniecznie muszę się za nią rozglądnąć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat zdążysz, zanim pojawi się druga część :)

      Usuń
  5. Nie wiem jak przegapiłam tę recenzję, bo długo i z ciekawością na nią czekałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ostatnio olimpijskie tempo we wpisach. W lutym zwolnię :)

      Usuń