środa, 21 stycznia 2015

Księga Ducha Gór w nowej szacie

Duch Gór, to postać nieoczywista, stojący jedną nogą w świecie rzeczywistym, a drugą, poza granicą pojmowania, może nawet w świecie umarłych, a może w świecie bogów. Twardy jak góral być powinien, rubaszny jak lud, którym władał, wielki jak Góry Ryfejskie* i groźny jak burza nad szczytami. Postać człowieka przybiera tylko czasami, bo i człowiekiem nie jest, ale powiedzieć, że jest uosobieniem przyrody, personifikacją natury, oznacza skłamać. Potrafi za dnia jasnego zrobić to, co śni się ludziom w najczarniejszą noc, w najgorszych koszmarach.
Dziewięć opowieści o Duchu Gór na pewno nie jest bajkami dla dzieci. Prędzej powinny stać obok powieści grozy Poe'go, Grabińskiego czy Lovecrafta, bo i Władcy Karkonoszy bliżej do demona  niż poczciwego Skarbka.
Nikt tak dobrze nie poznał Rübezahla, jak Carl Hauptmann, i nikt go tak dobrze nie opisał. Może i nie dostał Carl Hauptmann Nagrody, jak jego brat, ale "Księga" stanowi kawał świetnej literatury, wciąż aktualnej po stu latach.
----------------
*  dawna nazwa Karkonoszy
[1] Hauptamnn Carl, „Księga Ducha Gór”, tłum. Mendyk Emil, Wiater Przemysław, wydanie trzecie poprawione, Wydawnictwo Ad Rem, Jelenia Góra 2015, s.7
[2] tamże s. 9 i 10

Tłumacze podają jako datę powstania "Księgi Ducha Gór" 1915 rok (Wikipedia 1919), czyli właśnie mamy jej setny jubileusz. Skąd ta różnica dat? Może dowiem się w piątek w Szklarskiej Porębie, na spotkaniu z Tłumaczami .
O zawartości tomu pisałam już w opinii Nieodgadnione tajemnice Ducha Gór, na tym blogu.
Przede mną leży trzecie, poprawione i uzupełnione wydanie - czyli, co się zmieniło? 
"Przy okazji obecnego wydania w polskim tekście utworu poczynione zostały kolejne uzupełnienia i poprawki, których nigdy dość. (...) W stosunku do poprzednich edycji powiększona została znacznie liczba przypisów, które - mamy nadzieję -uczynią tekst bardziej zrozumiałym, szczególnie dla Czytelników z innych regionów kraju."[1]
Warto też wspomnieć, że i styl został wygładzony, aby polskiemu czytelnikowi łatwiej było czytać tekst opowieści.
Kim był autor Księgi, poza tym, że był bratem laureata nagrody Nobla Gerharta Hauptmanna?

Carl Ferdinand Max Hauptmann
"Ten niewysoki, lekko przygarbiony pisarz z kozią bródką, pełnymi żaru, niebieskimi oczami, w rozwianym płaszczu i kapeluszu z szerokim rondem, wędrował po licznych ścieżkach i knajpach Szklarskiej Poręby. Carl - Rübezahl, jak go żartobliwie przezywali przyjaciele, przez wiele lat żył skromnie, często po uszy tkwiąc w długach, a jedynym luksusem, na jaki sobie pozwalał, były jedwabne, wzorzyste kamizelki. Był miłośnikiem "białego szaleństwa", jednym z pierwszych członków pierwszego po śląskiej stronie klubu narciarskiego "Windsbraut", który powstał w Szklarskiej Porębie w 1900 r.
Zagorzały pacyfista, protestował przeciwko bezsensowi pierwszej wojny światowej. W 1918 roku opowiedział się za odzyskaniem przez Polskę niepodległości, co nie przysporzyło mu sympatii niemieckich nacjonalistów. (...) Carl Hauptmann dokonał korekty literackiej niemieckiego tłumaczenia powieści Władysława Reymonta Chłopi, co przyczyniło się do wyróżnienia jej autora literacką nagrodą Nobla w 1924 r. ".[2]



Dom Garharta i Carla Hauptmannów w Szklarskiej Porębie, obecnie muzeum



Nagrobek Carla Hauptmanna w Szklarskiej Porębie


2 komentarze:

  1. Z braćmi Hauptmann spotkałam się przy okazji czytania książki pani Agaty Rome-Dzidy. Już wtedy mnie zafascynowali. Przyznaję, że to właśnie Carl (brat bez Nobla) był przedstawiony w korzystniejszym świetle; był przystępniejszy, dla ludzi bardziej otwarty i pomocny, zapewne po śmierci obdarzony był łaskawszą pamięcią. Bardzo jestem ciekawa ich sylwetek, a przede wszystkim kiedyś koniecznie muszę porównać ich twórczość. Moje serce rwie się na spotkanie w muzeum Hauptmannów... Tym bardziej, że w Twoich relacjach widać, że zawsze są niezwykle przygotowane i prowadzone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię te spotkania, bo żywo mnie interesuje tematyka. Natomiast panowie Hauptmannowie pisali zupełnie różne historie. Gerhart otrzymał nagrodę Nobla za sztukę "Tkacze", o buncie tychże, zresztą mieszkańców Karkonoszy, których postacie tak przejmująco rysował Erich Fuchs (narysował cykl ilustracji do dramatu Hauptmanna).

      Usuń