niedziela, 14 grudnia 2014

Kogel-mogel po dolnośląsku plus rozstrzygnięcie konkursu

Autor rozpoczyna swoją książkę od przytoczenia pierwszego, zapisanego po polsku zdania, które znajduje się w „Księdze henrykowskiej”, a brzmi „Daj, ać ja pobruczę a ty poczywaj”. „Czyli Czech zwraca się po polsku do swojej polskiej żony, niemiecki mnich zapisuje to w łacińskiej księdze przeznaczonej dla niemieckich mnichów śląskiego klasztoru, ufundowanego przez pochodzącego z Małopolski kanclerza będącego na służbie u wrocławskiego Piasta. (…) Jak widać w XIII w. Ślązakami byli Polacy, Niemcy, Czesi i Żydzi oraz niewspomniani w „Księdze”: Prusowie, Flamandowie, Bałtowie i Walonowie.[1]
Dalej znajdujemy taką oto informację:

„Mową tego kraju jest niemiecki, głównie w miastach, zaś tu i tam w wioskach mówi się po wendyjsku (Windisch) lub po polsku.”[2] Na tej samej stronie autor wyjaśnia w przypisie, że „Język wendyjski to mowa Łużyczan.”[3]
Takim to tyglem narodowo-kulturowym Dolny Śląsk był i takim pozostał w wyniku wielu zakrętów historii.

Książka zawiera ogromną ilość ciekawostek oraz informacji o historii Dolnego Śląska, podzielonych tematycznie na kilka rozdziałów: Sprawiedliwość, Turystyka, Wojsko, Armia Czerwona, Klęski żywiołowe, Komunikacja, Miasto, Naj, Obyczaje, Zdrowie, Pierwsze, Religia, Różności, Sport. Jest także obszerna, bo licząca 18 stron bibliografia oraz spis ilustracji, głównie zdjęć i starych pocztówek ze zbiorów Autora. Pięknie się one prezentują na kredowym papierze, na którym wydana jest książka, co jednocześnie z twardą oprawą nadaje jej ciężar nie tylko historyczno-faktograficzny.
Notki w poszczególnych rozdziałach nie są uporządkowane ani chronologicznie, ani geograficznie, stąd tytułowy galimatias. Mój egzemplarz już jest najeżony wetkniętymi weń paskami papieru i podejrzewam, że podobnie będą wyglądały wasze "Kogle-mogle czyli dolnośląskie galimatiasy historyczne", kiedy przedrzecie się przez gąszcz zebranych zapisów.
Przyznam, że osobom przyzwyczajonym do porządku, indeksów i ładu, taki układ może się nie spodobać. Z drugiej strony mnogość niezwykłych, niespotykanych nigdzie indziej informacji powoduje, że przebrnąć przez tę dżunglę warto, zaś wsunięcie przygotowanego uprzednio paska papieru między strony, problemu nie stanowi. 

Dla zachęty oraz zaprezentowania tego, czego można się po owym galimatiasie spodziewać, kilka przykładowych notek:

"W 1742 r. Wrocław stał się miastem stołecznym i rezydencjonalnym, czyli trzecią po Berlinie i Królewcu stolicą Prus.

*
*          *
Największy cmentarz w średniowiecznym Wrocławiu znajdował się po południowej stronie kościoła św. Elżbiety.

*
*          * 

W 1794 r. w Bogatyni funkcjonowało 176 warsztatów produkujących wstążki.

*
*          * 

 Pierwsza formalna wypożyczalnia książek w Legnicy powstała już w 1825r.

*
*          * 

11 sierpnia 1914 r. komenda policji w Wałbrzychu wydała zakaz strzelania z broni myśliwskiej do przelatujących nad miastem sterowców i samolotów."[4]

 O autorze:

źródło zdjęcia
"Marek Lubicz-Woyciechowski od 41 lat jest pracownikiem Totalizatora Sportowego, właściciela marki LOTTO. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Zafascynowany historią Dolnego Śląska z pasją i zaangażowaniem przybliża czytelnikom tajniki i ciekawostki tego regionu. Szczególnie interesuje się zagadnieniem przenoszenia podczas II wojny światowej przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy na tereny Dolnego Śląska, drążeniem podziemi, historią hitlerowskich obozów pracy, jak również przejęciem i zagospodarowaniem Dolnego Śląska przez ówczesne władze Polski po zakończeniu wojny.
Jest autorem m.in. cyklu artykułów o podziemiach okolic Kamiennej Góry dla miesięcznika "Odkrywca" i gazety regionalnej "Słowo Polskie" oraz artykułu o historii Jabłowa z okazji 700-lecia tej miejscowości. Napisał również książkę „Tajemnicza działalność Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych w świetle zasobów Archiwum Państwowego we Wrocławiu". [5]


Serdecznie zapraszam do lektury tej nietypowej i pełnej niesamowitych ciekawostek książki!
-------------------------------
[1]"Kogel-Mogel czyli dolnośląski galimatias historyczny", Lubicz-Woyciechowski Marek, Wydawnictwo Ad Rem, Jelenia Góra 2014, s.9
[2] tamże s. 13
[3] tamże 
[4] tamże s. 177
[5] tamże s. 8



Kogel-Mogel czyli dolnośląski galimatias historyczny
Wydawnictwo AD REM
data wydania grudzień 2014 (data przybliżona)
ISDN 9788364313622
liczba stron 479

 







ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Nadszedł czas na rozstrzygnięcie konkursu z dnia 4 grudnia 2014 roku. Zgłosiło się 8 osób, które mają blogi i ochotę na tę książkę oraz udzieliło prawidłowej odpowiedzi.

                                                                   Przygotowałam losy:


A oto wynik losowania!


Egzemplarz książki wylosowała Ejotek, która prowadzi blog  
Ejotkowe postrzeganie świata.

Gratuluję! :)



Wyzwania czytelnicze









"Kogel-Mogel czyli dolnośląski galimatias historyczny", Lubicz-Woyciechowski Marek

1) Kluczniki kwietniowe: 2. Autor jeszcze nie czytany
2) Kluczniki majowe: 2. Wydawnictwo na "A" (Ad Rem)
3) Kluczniki czerwcowe: 1. Autor jest mężczyzną
4) Kluczniki sierpniowe: 1. Literatura europejska - czyli polska, brytyjska, francuska, włoska, fińska, niemiecka... itp. 
5) Kluczniki październikowe: 1.  ąćęłńóśźż - czyli książka, w której tytule możemy znaleźć przynajmniej jedną z tych pięknych polskich literek ;) 

POLACY NIE GĘSI III