wtorek, 29 lipca 2014

Macocha [Coraz mniej olśnień]

Nie ma bajek o matkach i córkach. Dziewczynki z bajek mają ojców i macochy. Można być księżniczką tatusia, ale nie mamusi.

Oto współczesna "bajka" dla dorosłych dziewczynek o ich trudnych relacjach z matkami. Niekiedy tak trudnych, że matki chciałyby zniknąć, byle by tylko uwolnić się od księżniczki tatusia. Zazwyczaj jednak zaciskają zęby i.... łatają domowe relacje.

A co by było gdyby? O tym jest właśnie ta książka. O tym, co by było gdyby jakaś matka postanowiła zniknąć naprawdę.

W świecie kobiet wyzwolonych, uczucia ulegają schowaniu głęboko na dnie duszy, na twarzy nosi się maskę i jest się gotowym zrobić wszystko, byleby tylko odnieść sukces. Drapieżne córki drapieżnych matek prą do kariery, niemal, a może i dosłownie, po przysłowiowych trupach. Matki nie mają czasu dla córek, a córki dla matek, wspomnień o nich, ani dla bliskich. Cóż to za różnica, czy ktoś znika rzeczywiście, fizycznie, czy tylko duchowo. Jest niedostępny, nawet jeśli tylko emocjonalnie i trochę fizycznie, bo stale w pracy, to i tak po prostu go nie ma. Ogrom cierpienia jest niemal ten sam.

Niektóre kobiety, dla kariery, rezygnują z macierzyństwa w ogóle.
Które z nich są wygrane? Które przegrane? Która decyzja jest dobra, a która zła?
Autorka nie daje prostych odpowiedzi czy recept. Każdemu coś innego uspokoi duszę, każdemu inaczej los rozda karty.

W warstwie fabularnej mamy opowieść o kobietach, które straciły matki, o tym jak można, albo jak się nie da pogodzić kariery zawodowej i macierzyństwa i o tym jak sobie różne osoby, różnie z tym radzą. W książce jest cała plejada mocnych kobiet, natomiast mężczyźni są bardzo ciepli, niekiedy pantoflarze, łagodni. Idealnie dobrani do drapieżnych kobiet. Kilku z nich za tę łagodność i ciepło bardzo polubiłam.

Mamy też mocno poplątane losy młodej kobiety, która aby utrzymać się, łapie przypadkowe chałtury, marnując talent oraz innej, która jest zdana na łaskę innych osób. Jest wścibska dziennikarka, co to dla zdobycia materiału podepcze każdą świętość. I mamy te wątki splecione zmyślnie jak warkocz.
I tak jak w życiu, gdy już nam się wydaje, że wszystko wiemy i wszystkie rozumy zjedliśmy, los nam płata figla takiego, że włos jeży się nam na głowie.
Tak też, jak Mojra, Autorka przetyka nici fabuły, że na finiszu stoimy z otwartą buzią usiłując złapać grunt pod nogami.

Dzięki temu nie zapomnimy szybko lektury, ona zamieszka w nas, a przemyślenia dotyczące własnych relacji z bliskimi i życiowych priorytetów będą miały okazję zwrócić na siebie naszą uwagę.  

Jest miejsce dla ojców, mamy pojawiają się rzadziej. Dlaczego? Bo relacja matki i córki to niekoniecznie bajka. Jest zbyt trudna, konfliktowa, złożona, by ubierać ją w kostiumy księżniczek, czarodziejek i dziewczynek w czerwonych kapturkach. Niełatwo ją opisać pięknymi słowami.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-matka-i-corka-milosc-doprawiona-sola,nId,402994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=fir
Jest miejsce dla ojców, mamy pojawiają się rzadziej. Dlaczego? Bo relacja matki i córki to niekoniecznie bajka. Jest zbyt trudna, konfliktowa, złożona, by ubierać ją w kostiumy księżniczek, czarodziejek i dziewczynek w czerwonych kapturkach. Niełatwo ją opisać pięknymi słowami.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-matka-i-corka-milosc-doprawiona-sola,nId,402994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Jest miejsce dla ojców, mamy pojawiają się rzadziej. Dlaczego? Bo relacja matki i córki to niekoniecznie bajka. Jest zbyt trudna, konfliktowa, złożona, by ubierać ją w kostiumy księżniczek, czarodziejek i dziewczynek w czerwonych kapturkach. Niełatwo ją opisać pięknymi słowami.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-matka-i-corka-milosc-doprawiona-sola,nId,402994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Jest miejsce dla ojców, mamy pojawiają się rzadziej. Dlaczego? Bo relacja matki i córki to niekoniecznie bajka. Jest zbyt trudna, konfliktowa, złożona, by ubierać ją w kostiumy księżniczek, czarodziejek i dziewczynek w czerwonych kapturkach. Niełatwo ją opisać pięknymi słowami.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-matka-i-corka-milosc-doprawiona-sola,nId,402994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Jest miejsce dla ojców, mamy pojawiają się rzadziej. Dlaczego? Bo relacja matki i córki to niekoniecznie bajka. Jest zbyt trudna, konfliktowa, złożona, by ubierać ją w kostiumy księżniczek, czarodziejek i dziewczynek w czerwonych kapturkach. Niełatwo ją opisać pięknymi słowami.

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-matka-i-corka-milosc-doprawiona-sola,nId,402994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=fire


Ałbena Grabowska-Grzyb we Wrocławiu, na spotkaniu LiteraTura I, 2013 rok.


Coraz mniej olśnień [Ałbena Grabowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Coraz mniej olśnień
Autor:





wydawnictwo MWK





data wydania 21 maja 2012





ISBN 978-83-61065-72-2





liczba stron 256





Wyzwania czytelnicze:
1. Tomisko NIEopasłe
 2. Tytuł w trzech słowach