poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kumple z klasy

 Dwóch sprawiedliwych kontra reszta świata i wbrew mnożącym się przeciwnościom – tak można określić powieść w telegraficznym skrócie.

Kiedy otworzyłam tę książkę, wsiadłam na rollercoaster, z którego nie mogłam wysiąść aż do 544 strony. Akcja rusza z kopyta i gna na łeb na szyję, a w chwili, gdy autor daje czytelnikowi chwilę oddechu, okazuje się, że to jest ten moment, gdy wisimy w wagoniku głową w dół, aby za chwilę rozpocząć kolejny, szalony zjazd.

Kim są główni bohaterowie? To przyjaciele z licealnej klasy, pułkownik Karol Siennicki z MON i dziennikarz, Adam Wierzbicki. Fabuła osadzona jest w polskich realiach, akcja dzieje się głównie w Warszawie, w Suwałkach i w Krakowie.

Polski kontrwywiad rozpracowuje amerykańską firmę East Fund, która planuje eksploatować złoża tytanu w pobliżu Suwałk. Tak się składa, że w polskim oddziale firmy pracuje kilka osób z klasy Karola i Adama, zwanego „Wierzbą”. W grę wchodzą duże pieniądze. Bardzo duże.

Klasa [Dominik W. Rettinger]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE
Nagle znikają pieniądze i jeden z wiceprezesów firmy. Zdążył tylko zadzwonić do radia, do dawnego kolegi z klasy, z prośbą o jego numer telefonu.
Czy rasowy dziennikarz przepuściłby dobrą okazję? Czy kumpel nie pomógłby koledze w tarapatach?

W książce roi się od pościgów, zdrad, porwań i podsłuchów. Nie brakuje strzelaniny, wybuchów i walki wręcz.  Doskonale skonstruowana intryga trzyma w napięciu do ostatniej strony i ani razu nie miałam wrażenia, że czytam historię wymyśloną. Fabuła jest nakreślona z maksymalnym prawdopodobieństwem, krótkie rozdziały przypominają kino akcji, gdzie szybko zmieniające się sceny podkręcają tempo, a bohaterowie są tak pełnokrwiści, że całość przewijała mi się przed oczami jak film. Zarówno przestępcy, jak i wojsko używają najnowszej techniki. Dialogi są doskonałe, zero zbędnych słów. Wszystkie moje próby przewidzenia dalszego ciągu okazywały się nietrafione.

Wielkie brawa dla autora za minimalną ilość wulgaryzmów!

A tytułowa klasa? Jej rola jest i dosłowna, i metaforyczna. Istnieje jako przeszłość, która ciągnie się za człowiekiem. Z tej przeszłości, jak się okazuje, wypływają nieoczekiwane sekrety.

Wizja świata zaproponowana nam przez Dominika W. Rettingera jest przygnębiająca - politycy są skorumpowani i nikomu nie można ufać. Dzięki takim zapaleńcom jak Karol i „Wierzba”, świat, jaki znamy, istnieje (a zwłaszcza piękne rejony Suwałk). Mam nadzieję, że napisaną z ogromnym realizmem powieść można traktować jedynie jako polityczny thriller, a nie jako relację z rzeczywistej akcji...


"Klasę", powieść z gatunku political fiction, czytało mi się znakomicie. Gorąco polecam każdemu miłośnikowi gatunku oraz każdemu, kto chce zapomnieć o całym świecie przy wciągającej książce!


Dominik W. Rettinger 

Klasa

Autor:
Wydawnictwo Otwarte



data wydania 16 czerwca 2014



ISBN 9788375153118



liczba stron 544
 
Wyzwania
 
Ejotkowe wyzwanie "pod hasłem"
 




 
 
 






 

11 komentarzy:

  1. Nasuwa się pytanie: Czy faktycznie to tylko wizja świata czy tak faktycznie jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolę myśleć, że fikcja!

      Usuń
  2. Wow, jaki entuzjazm. Lubię książki z gatunku political fiction, więc czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz ten gatunek, to bardzo polecam!

      Usuń
  3. Zdecydowanie to coś dla mnie, koniecznie muszę tę książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam - konkurs - do wygrania książka :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/08/08/konkurs-zabawa-do-wygrania-ksiazka/
    Z wielką chęcią zabiorę się za przedstawioną przez Ciebie książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za zaproszenie :)

      Usuń
  5. Szybkie tempo akcji, dobrze skonstruowana intryga- to zdecydowanie coś, co lubię :) zapisuję sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziesz zawiedziona. Zdecydowałam się ją kupić, bo oferowała ją pani z księgarni. Mówiła, że ludzie przychodzą z zapisanym tytułem i nazwiskiem autora na kartce. Zdziwiłam się, bo książka nie miała ostrej reklamy, ale jak widać, poczta pantoflowa ma się znakomicie :)

      Usuń