niedziela, 27 lipca 2014

Greckie wakacje

Wyobraź sobie Czytelniku, że los płata Ci psikusa i zamiast polecieć na wymarzone wakacje na Krecie lecisz tam, ale jako...pokojówka. 

Bo takie już życie bywa, że raz jest się na wozie, a raz pod wozem.

W książce splata się ze sobą kilka wątków, losy kilku osób, które spotykają się w Grecji. Ich role są bardzo różne, ale zawsze ktoś źle się czuje w swojej skórze, ktoś nie jest szczery, ktoś kogoś wykorzystuje, albo ma skamieniałe serce. 
Pod gorącym, południowym słońcem dojrzewają oliwki, wino oraz uczucia. Nie tylko miłość, ale także poczucie własnej wartości. Priorytety ulegają przewartościowaniu.

Szczęście all inclusive [Krystyna Mirek]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Na zdjęciu fontanna w Heraklionie [fot. Pani_Wu, 2009]

Na główny plan wysuwa się Beata, owa pokojówka z przypadku i Jakub, którego nasze babcie określiłyby mianem żigolaka. No, żigolaka w nowym wcieleniu, bo owszem, pracuje i ma ambicje, ale postrzegany jest jako nałożnik szefowej. Ta rola go uwiera. "Spojrzała czujnie na Jakuba, a on jak zwykle poczuł się nieswojo, jakby ciągle był przymierzany do jakiejś tajemnej matrycy, której parametrów nie znał, a także sprawdzany pod kątem przydatności do ukrytych celów."[s. 77]

 Na zdjęciu królewski megaron w Knossos  [fot. Pani_Wu, 2009]

Natomiast rola żigolaka nic a nic nie przeszkadza Kacprowi, chłopakowi Beaty. Zmieniając pościel i pchając ciężki wózek z ręcznikami Beata zastanawia się: "Co jest we mnie takiego - pomyślała - że wciąż spotykam taki sam typ mężczyzn? Każdy w własną wtyczką, tylko patrzy, żeby ją podłączyć i ciągnąć energię. Czy ja mam wypisane na czole ogłoszenie "słabego mężczyznę wesprę od zaraz?"[s. 232]

Na zdjęciu Santorini  [fot. Pani_Wu, 2009]

Ciekawy jest wątek Agnieszki, która jako pokojówka pracuje już w Grecji kilka lat oraz pewnego małżeństwa z synkiem, typowym l'enfant terrible. Pojawia się także syn szefowej kuchni, Kostas, przystojny Grek, któremu nie śpieszno do żeniaczki.



Wszyscy bohaterowie uświadamiają sobie jedno: "Człowiek pakuje się na wakacje i nie ma najczęściej świadomości, że oprócz kremów, ciuchów i okularów słonecznych zabiera też ze sobą wszystkie problemy. Postawisz walizkę w nowym miejscu i czujesz nagle, że one też są z tobą, nie zostały niestety w domu"[s. 257]

Na zdjęciu Santorini  [fot. Pani_Wu, 2009]

Powiada się, że podróże kształcą. To prawda. Kształcą i to jeszcze jak!
Serdecznie zapraszam do literackiej (i nie tylko) podróży do Grecji.

 Na zdjęciach Santorini  [fot. Pani_Wu, 2009]

Szczęście all inclusive

Autor:






wydawnictwo  Filia





data wydania  18 czerwca 2014





ISBN  9788379880553





liczba stron  368


Książkę przeczytałam podczas tegorocznych wakacji, także w Grecji, na wyspie Zakynthos.
W związku z tym pozwalam sobie na krótką fotorelację. 




Najstarsze drzewo oliwne na Zakynthos liczy sobie 2 tyś. albo i 2,5 tysiąca lat.
 Zatoka Wraku
 Miasto Laganas wieczorem


 






 Błękitne Groty
 








Wyzwania czytelnicze:
1. Tomisko NIEopasłe
 2. Tytuł w trzech słowach








18 komentarzy:

  1. Książkę z przyjemnością przeczytam, wakacje miałaś wspaniałe widzę, ale fajnie że już wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowa, a książkę polecam! 😊

      Usuń
  2. Ja zagranicę uwielbiam oglądać na zdjęciach, a wakacyjnie wybieram się w Polskę, bo tak wiele mamy niezwiedzonych miast

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Polska jest piękna i ciekawa, a szczególnie Dolny Śląsk :)

      Usuń
  3. Szczęście all inclusive kusi mnie okładką od dawna, ale z półek z wyrzutem tyle książek patrzy, że się wstrzymałam (na razie;)
    Wróciłaś, a my się pakujemy - wyjeżdżamy w sobotę. Zabieram ze sobą Grecką mozaikę Hanny Cygler :)
    Po zdjęciach widać, że pięknie było! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było pięknie :) "Grecką mozaikę" czytałam. Bardzo mi się podobała :) Życzę udanego wypoczynku :)

      Usuń
  4. Zazdroszczę przeczytania i książki i wyprawy do Grecji. I na jedno, i na drugie mam bowiem ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Przeczytanie książki łatwiej zorganizować niż wyjazd. Ale dobrze jest mieć marzenia :)

      Usuń
  5. Byłam na Krecie w 2013 roku. Cudowne widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Kreta jest wyjątkowo urokliwa. Akcja książki rozgrywa się na Krecie :)

      Usuń
  6. Nie ma to jak czytać książkę we właściwym dla niej klimacie :)
    Boskie foteczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę trzymałam specjalnie na wyjazd i aż przebierałam nogami, tak ją miałam ochotę przeczytać. Ale nie! Postanowiłam przeczytać w Grecji i dotrzymałam danego sobie słowa :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia! Nigdy jeszcze nie byłam w Grecji. Strasznie podoba mi się Santorini na zdjęciach, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zobaczyć;) "Szczęście all inclusive" chętnie przeczytam, te uchylone drzwi tak pięknie zapraszają... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na Santorini, kiedy byłam na Krecie. Ani jedna pocztówka nie kłamie. Nie żałuję ani jednego euro, jakie wydałam na tę wycieczkę (nie jest tania, bo zawiera rejs wodolotem). To baśń, która lubi powracać w pięknych snach. I wspomnienie tawerny na Santorini, prowadzonej przez Polkę, a wino tam jest tańsze od wody, bo słodką wodę...trzeba dowozić statkami. A wino sobie rośnie na miejscu :)
      Nie podróżowałam dużo, ale najbardziej lubię Grecję wobec Turcji i Włoch, jeśli myślimy o kategoriach krajów południowych (bo uwielbiam też Czechy).

      Usuń
  8. Cudowne zdjęcia :) Miałaś wspaniałe wakacje, a o książce już słyszałam i bardzo chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wspaniałe wakacje plus wspaniała książka, czegóż chcieć od życia więcej? :)

      Usuń
  9. Jakie ładne zdjęcia, niektóre prawie jak pocztówki! Najbardziej chyba podoba mi się to drzewo oliwne. :) A cytaty bardzo fajnie wybrałaś, zachęcają do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :) Wszystko to moje fotki robione komórką. Grecja po prostu jest taka piękna :)
    Książka jest lekka, wakacyjna, ale nie jest płytka. Cytaty to potwierdzają. Przyjemne z pożytecznym, bo jest się nad czym zastanowić, tak bardzo blisko życia znajdują się bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń