sobota, 18 stycznia 2014

Tęcza na nocnym niebie czyli „Opowieści ostateczne”

Leszek Różański jest artystą wszechstronnym. Maluje, tworzy grafikę, fotografuje, a bywa, że występuje jako aktor w Teatrze Ludowym w Kopańcu. Teraz, mamy możliwość poznać jego literacką duszę.

Zbiór dwudziestu opowiadań prowadzi nas przez historię dolnośląskiej ziemi, a konkretnie historię Kopańca, od roku 1281 do 2010. Każde, opatrzone datą opowiadanie, zdaje się być kronikarską notą, przypowieścią albo legendą, a kiedy usiedliśmy zadowoleni, że zaszufladkowaliśmy książkę, Autor zaskakuje nas, przerzucając ponad wiekami pomost i serwując mniej lub bardziej niespodziewane zakończenie. Zakończenie, które nie ma w sobie nic z typowej, baśniowej puenty.

Dla Dolnoślązaka „Opowieści ostateczne” są kwintesencją historii tej ziemi. Spotkamy w niej rycerza Zakonu Szpitalników oraz śniącego koszmarne sny Johannesa Bothe, tajemniczy kielich, luteran, zjawy i demony nie z tego świata, gadające lustro, karkonoskiego zielarza, Klugego, który spóźnił się na własnym pogrzeb i wielu, wielu innych.

Wspaniały jest monolog wisielca z opowiadania „Szubienica rok 1640”: <<„No to mnie …powiesili!” — pomyślał Benjamin Klemt, bujając się między kamiennymi filarami szubienicy w Hermsdorf.>>[1], pokazujący czarny, iście wisielczy humor Autora. Jest nim przesycona cała książka, opowiadająca w gruncie rzeczy o trudnych, okrutnych chwilach, jakimi są wojny, klęski żywiołowe, choroby i ludzkie słabości. Lakoniczny styl i specyficzne spojrzenie na otaczający świat bliskie są opowieściom z „Księgi Ducha Gór” Carla Hauptmanna. Wyczuwam w nich podobny klimat. Ale cóż się dziwić, skoro wyobraźnię obu twórców ukształtowała ta sama ziemia?

Wstęp do tego niezwykłego tomu opowiadań napisał Henryk Waniek – „śląski malarz, grafik, pisarz, publicysta, krytyk artystyczny i literacki.”[2], snując wspomnienia ze swoich spotkań z mieszkańcami wsi Kopaniec.

Całości dopełniają ilustracje Kaliny Jaśko. Utrzymane są w konwencji rysunków dziecięcych, lecz niepokoją treścią. Bo nic w tej książce nie jest tym, czym się na pierwszy rzut oka wydaje.

Niezależnie od tego, w jakim czasie dzieje się akcja opowiadania, to nie świat realny jest jego bohaterem lecz świat ducha. Słowo, jak farba i płótno, są tworzywem, które artysta kształtuje według własnej woli. Prawdziwy przekaz wpleciony jest w osnowę słów.

Warto mieć czas i spokojne miejsce, aby dać się uwieść czarowi tych miniaturek. To książka do nieśpiesznego kontemplowania, a nie literacki Fast food, do skonsumowania w biegu, w autobusie czy w kolejce do lekarza. Aby jeszcze pełniej wczuć się w klimat opowieści o niezwykłej wsi, do książki dołączona jest płyta CD z muzyką. Artyści z Kopańca śpiewają piosenki napisane przez Piotra Syposza, nawiązujące treścią do opowiadań.

Można powiedzieć, że na naszych oczach dzieje się historia. Powstają opowieści, które jak pomost rzucony przez nurt czasu, łączą ze sobą wydarzenia sprzed wieków. Spajają Slezsko, Nieder Schlesien i Dolny Śląsk w jednolitą, naszą „małą ojczyznę”. Nie przegapmy tej historycznej chwili, a latem odwiedźmy niezwykłą wieś Kopaniec, w której mnożą się pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi. Jak choćby takie: „Dlaczego kamienne wały w Kopańcu pozostawały „niewidoczne” przez całe dziesięciolecia, a dawnym niemieckim mieszkańcom wsi pokazały je dopiero małe polskie dzieci? Dlaczego w okolicznych lasach można znaleźć kamienie z literami F.P? Dlaczego w kaplicy cmentarnej witrażowa twarz Chrystusa jest najlepiej widoczna z trumiennej pozycji zmarłego? (…) Dlaczego tylko w Kopańcu można obserwować tęczę na nocnym niebie?”[3]

-------------------
[1]„Opowieści ostateczne”, Różański Leszek, Wydawnictwo Ad Rem, Jelenia Góra 2013, s. 53
[2] Wikipedia, Henryk Waniek, https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Waniek
[3] Opowieści ostateczne”, Różański Leszek, Wydawnictwo Ad Rem, Jelenia Góra 2013, s. 126


Opowieści ostateczne


wydawnictwo: Wydawnictwo Poligrafia AD REM
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788364313158
liczba stron: 132




3 komentarze:

  1. Dziękuję. Tak pięknej książki nie da się zrecenzować inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się gdzieś zdobyć, warto iść tropem niebanalnych książek:)

      Usuń