sobota, 16 listopada 2013

Dolnośląskie ścieżki

Alicja wybiera się na wakacje w Sudety. Nauczycielka wrocławskiego gimnazjum, singielka, w poszukiwaniu spokoju po wyczerpującym roku szkolnym, wynajmuje pokój w gospodarstwie agroturystycznym. W planach ma odpoczynek, czytanie książek i kilka niezobowiązujących wycieczek po okolicy. Dość szybko okazuje się, że „okolica” ma do zaofiarowania wiele interesujących miejsc, a przewodnikiem Alicji staje się pasjonat Dolnego Śląska, Michał. Rozwodnik, germanista, wykładowca w Kolegium Karkonoskim. Czytelnik jest świadkiem powoli rodzącego się uczucia dwojga ludzi, a także odkrywania przez nich tajemnic i skarbów okolic Jeleniej Góry. A to, co dla kogo jest skarbem, to już bardzo indywidualna sprawa. Dla Alicji są to losy ludzkie, zamknięte jak w kapsule czasu w pozostawionych przedmiotach, niedomkniętej furtce prowadzącej na cmentarz, opowieści trwającej w ludzkiej pamięci, filmie dokumentalnym lub fragmentach ruin. Zbiera je tak, jak inny turysta szukałby drogocennych kamieni ozdobnych, którymi usłana jest ziemia dolnośląska. I budzą w Alicji podobny zachwyt. Bo ścieżka, którą człowiek podąża w życiu, jest inna dla każdego. I celem każdego człowieka, jest ją dla siebie odnaleźć.
Dróżki, którymi podążają Alicja i Michał zbliżają się do siebie, a bohaterowie spotykają usadowione przy nich ślady przeszłości. Wystarczy odrobina wyobraźni, aby wyczarować piękną opowieść o tym, co zdarzyło się w Radomicach, gdzie na cmentarzu ktoś nie domknął furtki, zamykającej kute w żelazie ogrodzenie nagrobka. Furtka pozostała na zawsze uchylona, gdyż drzewo, które w niej wyrosło, przerosło przez żelazne pręty. Uchylona furtka do cmentarnej kwatery, jest w książce Małgorzaty Lutowskiej, uchyloną furtką do dolnośląskiej przeszłości. Michał, którego pasjonuje historia i ludzie, którzy pozostali po wojnie w tych rejonach mogą dużo opowiedzieć o losach tych, którzy żyli tutaj, kształtowali ten region i kochali go tak samo, jak obecni mieszkańcy. A poprzez wspólne miejsca oraz przedmioty, losy dawnych i obecnych mieszkańców splatają się i łączą.
Pięknie snuje się opowieść o Hannelore, dziewczynie, która nie lubiła prac domowych. Na nic się zdały wysiłki jej babki, Hannelore została konstruktorem mostów, a nieporadnie przez nią haftowana, niebieską nicią makatka, na zawsze stanowi świadectwo jej niezależnego ducha. Natomiast w ruinach zamku w Starej Kamienicy nadal ożywają głosy sprzed wieków, opowiadające o głośnej, niesłychanej zbrodni. Wierny do tej pory sługa, dopuścił się morderstwa na swoim panu. Cóż go przywiodło do tego straszliwego czynu? Oczywiście kobieta, piękna Emilia, która zauroczyła zarówno pana jak i jego sługę.
Czy poza historią, poza śladami przeszłości, można napotkać w Sudetach współczesne, interesujące miejsca oraz ciekawych ludzi? A jakże! I to całe mnóstwo! Mieszkańcy Kopańca założyli Teatr Ludowy i przygotowują spektakl, Holendrzy, którzy osiedlili się w Międzylesiu walczą z projektem budowy kopalni, która zrujnuje przyrodę okolicy, a pochodzący z Tasmanii pastor pomaga każdemu, kto pomocy potrzebuje. Jest i opowieść o prawdziwych skarbach, które Walończycy ukryli w Górach Izerskich, jest i legenda o skarbach schowanych przez Ducha Gór wewnątrz Wieczornego Zamku.
Trzeba dodać, że niemal wszystkie historie, które opowiedziane są w książce zdarzyły się naprawdę. A także znajduje się w niej kilka wątków autobiograficznych. Bohater książki, Michał, domagał się od swojej mamy, żeby przeczytała mu inskrypcję znajdującą się na murze otaczającym kościół w Cieplicach. Niestety mama nie mogła tego zrobić, gdyż napis był w języku niemieckim. Wtedy to Michał postanowił nauczyć się tego języka, żeby zrozumieć wszystkie słowa, jakimi przemawiają kamienie w jego ojczyźnie. Historia ta wydarzyła się naprawdę, ale dotyczyła nie bohatera książki, lecz jej Autorki.
Książka zdobyła w 2003 roku nagrodę Marszałka Dolnego Śląska, w konkursie na powieść współczesną o Dolnym Śląsku. Dla Czytelnika zaś, jest ona zaproszeniem, do odwiedzenia chociaż części, z opisanych miejsc.


Dla siebie znalezioną ścieżką
Małgorzata Lutowska
wydawnictwo: Wydawnictwo Poligrafia AD REM
data wydania: 14 kwietnia 2010
ISBN: 9788361719700
liczba stron: 256

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania czytelniczegoTrójka e-pik na październik