wtorek, 30 lipca 2013

Nurt duszy

O tym jak silnym żywiołem jest rzeka, nie trzeba nikogo przekonywać. Rzeka daje życie, zapewnia plony, ale i życie zabiera, gdy nadchodzi powódź. Od tysięcy lat ludzkie osady powstawały w pobliżu rzek. Rzeki są bohaterami wielu mitów w każdej ze znanych kultur oraz pełnią ważną rolę wielu religijnych przekazów.
Rzeka może symbolizować życie ludzkie. Kiedy Heraklit z Efezu rzekł - "niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki" - nadał jej sens filozoficzny.

Wokół tych właśnie symboli oraz odniesień kulturowych i religijnych obraca się fabuła "Głębokiej rzeki". W warstwie dosłownej jest nią Ganges, święta rzeka Indii. Dla kilku japońskich turystów staje się miejscem duchowego oczyszczenia, chociaż nie są wyznawcami hinduizmu. Każdy z nich przybył nad jej brzeg z bagażem życiowych doświadczeń i doznał ulgi, chociaż nie tego oczekiwał wykupując wycieczkę szlakiem buddyjskich świątyń .

Najciekawszą dla mnie postacią jest Otsu, Japończyk wyznania katolickiego, człowiek, którego spotyka na brzegu Gangesu jedna z japońskich turystek. Bohaterowie poznali się dużo wcześniej na uniwersytecie. Od momentu, gdy ich losy połączył, a następnie rozdzielił przypadek, trwa duchowa więź między nimi.

Japończyk wyznania katolickiego? Owszem. Postać Otsu jest przepięknym pretekstem do snucia rozważań czym jest wiara, religia, co to znaczy być człowiekiem religijnym i co stanowi kwintesencję wiary. Jakie znaczenie ma ten lub inny rytuał i jak bardzo trudne jest życie człowieka, który nie wyznaje żadnej wiary.

A skoro istnieją ludzie, którzy są niewierzący, to czy można być wyznawcą wszystkich religii jednocześnie?

"Głęboka rzeka", Shūsaku Endō

tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
tytuł oryginału: Fukai kawa / 深い河
wydawnictwo: MUZA
data wydania: 1996 (data przybliżona)
ISBN: 8370795099
liczba stron: 276
Książki wysłuchałam w interpretacji Krzysztofa Kołbasiuka.
 Książka została wysłuchana w ramach wyzwania czytelniczego Trójka e-pik


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz