sobota, 27 lipca 2013

Niebiańska Brama


W nocie wydawniczej pozycji Brama Niebiańskiego Spokoju (Sa Shan), znajdziemy informację, że książka opowiada o wydarzeniach tuż po masakrze na placu Tian’anmen, o miłości między młodą opozycjonistką Aymei i śledzącym ją żołnierzem Zhao.
Myślę, że jest to zbyt duże uproszczenie. Ta krótka forma, niemal opowiadanie, jest bardziej przypowieścią i legendą niż próbą opisania rzeczywistości. Stanowi formę alegorii tak zróżnicowanego kraju, jakim są Chiny.

Aymei i jej rodzina symbolizuje nie tylko burżuazję, z którą walczy maoistowski reżim, ale i całą, wielowiekową kulturę, sztukę i wiedzę Chin. Pochodzący z biednej wiejskiej rodziny Zhao, początkowo niepiśmienny, oddany ślepo komunistycznej sprawie robi karierę, a tym samym kształci się i niepostrzeżenie zmienia światopogląd.
Myślę, że nie chodzi tu o jedną przywódczynię studenckich zamieszek i jednego prostego chłopaka. Chodzi o zderzenie dwóch światów, systemów, dwóch filozofii, dwóch spojrzeń na politykę i to, co w wyniku tego zderzenia powstało. Bo czyż możemy obecne Chiny zaliczyć do któregoś z tych dwóch, walczących ze sobą pierwotnie obozów?

Opowieść z czasem staje się coraz bardziej baśniowa, symboliczna, odwołuje się do prastarych wierzeń, w których dominuje kapryśny i niepokonany duch gór w postaci pięknej, chińskiej kobiety. Nowe porządki miały ambicje wyplenić wiarę w bogów, wszelki zabobon i magię, ale czy im się to udało?

Kim jest bogini o długich, czarnych włosach i migdałowych oczach, która opiera stopę na grzbiecie pokonanego lamparta w geście zwycięstwa? Czy to Xi Wang Mu, Królowa Matka Zachodu, czuwająca u progu krainy śmierci? Kogo zobaczył Zhao w kobiecie w ognistej sukni, z długim jedwabnym trenem?

I jeszcze kilka słów o tytułowej Bramie Niebiańskiego Spokoju, symbolu Chin od 1417 roku. Miewała nazwę Bramy Wspierającej Niebo i w okresie cesarstwa odgrywała rolę łącznika między Zakazanym Miastem a światem zewnętrznym. 1 października 1949 roku, z tarasu na szczycie tejże bramy, Mao Zedong ogłosił powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Ku Niebiańskiej Bramie, na szczycie góry, ruszyła Ayamei po ostatniej modlitwie do posągu bogini.

Czy życie obdarte z magii, jak chcieli przedstawiciele maoistowskiego reżimu, ma smak?
Czy jest możliwe, aby wszelką magię wyplenić i żyć bez niej?
Opowieść Shan Sy stara się znaleźć odpowiedź na to pytanie.

tłumaczenie: Krystyna Sławińska
tytuł oryginału: Porte de la Paix Célesle
wydawnictwo: MUZA
data wydania: 2003 (data przybliżona)
ISBN: 8370794580
liczba stron: 121
Książka została przeczytana w ramach wyzwania  Trójka e-pik

2 komentarze:

  1. Widzę, że to dość specyficzna książka. Pełna alegorii i metafor. Będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może to ja ją tak odebrałam, a ktoś inny zobaczy ją inaczej? Chętnie wymieniłabym wrażenia z tej lektury. Lubię doszukiwać się wątków mitologicznych w opowieściach i mogłam popaść w nadinterpretację :)

    OdpowiedzUsuń